Mali rywale wielkich ciężarówek

opublikowano: 08-08-2018, 22:00

Niewielkie pojazdy dostawcze stanowią tabor uzupełniający dla ciężkiego transportu towarowego. To też coraz częściej tabor konkurencyjny

Na rynku transportowym jest bardzo dużo pojazdów dostawczych o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) do 3,5 t. Trudno określić, ile ich jest wykorzystywanych do transportu, ale według statystyk GUS-u, który podaje liczbę pojazdów o ładowności do 1,5 t, można stwierdzić, że jest ich w Polsce około 2,5 mln. Dla porównania — liczba ciągników siodłowych, wykorzystywanych głównie w transporcie drogowym towarów, to około 361 tys.

Popyt na auta dostawcze stale rośnie — między styczniem a końcem lipca 2018 r. zarejestrowano w Polsce ponad 38 tys. małych aut dostawczych (o dmc 3,5 t). To o blisko 11 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost zainteresowania tego typu pojazdami cieszy, bo jest jednym ze znaków gospodarczego rozwoju. Niektórych jednak zastanawia.

Drogowe mrówki

Przepisy unijne, a zatem również polskie, nie nakładają na właścicieli pojazdów do 3,5 t obowiązku uzyskiwania zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego oraz uzyskania licencji wspólnotowej na wykonywanie transportu międzynarodowego. Nie podlegają więc oni również innym przepisom, takim jak: czas prowadzenia pojazdu przez kierowcę, obowiązkowy odpoczynek czy też wyposażenie pojazdu w tachograf. Oznacza to tylko tyle, że jeśli taki pojazd jest wykorzystywany zamiast, a nie oprócz klasycznych ciężarówek, realizowany w ten sposób transport jest „ponad prawem”. Rodzi się pytanie: do czego faktycznie wykorzystywane są miliony zarejestrowanych w Polce dostawczaków?

— Takie pojazdy mogłyby być uzupełnieniem transportu ciężkiego, a więc wykonywać przewozy małych partii ładunków lub wymagających pilnego przemieszczenia. Nadają się także do rozwożenia ładunków z magazynów logistycznych do ostatecznych odbiorców — zwłaszcza że mają mniejszy nacisk osi i zdecydowanie większe możliwości dojazdu do odbiorcy. Jednak od pewnego czasu szybko rosną przewozy takimi pojazdami na większe odległości wewnątrz kraju i w transporcie międzynarodowym — mówi Tadeusz Wilk, radca prezesa Zrzeszenia

Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. Dzieje się tak, mimo że z ekonomicznego punktu widzenia przewóz tej samej partii towaru kilkoma małymi pojazdami zamiast jednym dużym jest nieopłacalny, szczególnie na większe odległości.

— Być może tę ekspansję można wytłumaczyć faktem, że służby kontrolne nie interesują się tymi pojazdami, bo nie podlegają one unijnym przepisom określonym w rozporządzeniu 1071/09 i ustawie o transporcie drogowym w zakresie licencjonowania, a zatem także innym przepisom dotyczącym pojazdów ciężarowych, chociaż faktycznie wykorzystywane są do przewozu towarów. Inspekcja Transportu Drogowego kontroluje te pojazdy jedynie w zakresie ewentualnego przekroczenia dmc i według ich statystyk liczba takich wykroczeń rośnie. Stwierdzane są przypadki bardzo znacznego przekroczenia dmc pojazdu, nawet kilkakrotnie — mówi Tadeusz Wilk.

Komisja patrzy

Ze względu na brak obowiązku posiadania licencji, trudno precyzyjnie określić skalę wykorzystywania małych dostawczaków w kraju i za granicą.

— Zjawisko zostało jednak dostrzeżone w UE i uznane za nieprawidłowe. Komisja Europejska podjęła działania mające na celu obniżenie wielkości dmc pojazdów podlegających wymogom licencyjnym. Przy okazji prac nad pakietem mobilności podjęto próbę uregulowania także tego zagadnienia. Najczęściej proponowaną wielkością graniczną, od której będą wymagane zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego i licencja wspólnotowa, jest 2,5 t dmc. Uregulowany będzie także czas pracy kierowców, prowadzenia i odpoczynku. Z informacji medialnych wynika, że kierowcy mniejszych aut nie przestrzegają zasad obowiązujących w transporcie, co jest przyczyną większej wypadkowości — twierdzi Tadeusz Wilk.

Niektóre kraje, np. Niemcy i Francja, już teraz w prawie krajowym wprowadziły wymagania dotyczące czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku kierowców aut dostawczych przez zastosowanie formalnych zasad prowadzenia odpowiedniej dokumentacji.

Weź udział w "XV Forum Polskich Menedżerów Logistyki POLSKA LOGISTYKA", 2-3 października 2018 r., Warszawa >>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Mali rywale wielkich ciężarówek