Prawie połowa średnich firm (48 proc.) i ponad jedna trzecia mikro- oraz małych przedsiębiorców (37 proc.) korzysta z kredytów bankowych — wynika z badania przeprowadzonego w drugim kwartale tego roku przez Centrum Badań Marketingowych Indicator we współpracy ze Związkiem Banków Polskich (ZBP) oraz Warszawskim Instytutem Bankowości. Na pytania odpowiadało 1210 podmiotów, które mają obroty do 30 mln zł i rozpoczęły działalność przed 31 grudnia 2015 r.

Ponad 200 mld dla MSP
Mimo że zdecydowana większość ankietowanych w finansowaniu swojej działalności nadal preferuje wykorzystanie własnych pieniędzy (aż 89 proc.), to widać, że coraz chętniej zaczynają oni sięgać także po fundusze z zewnątrz. Najczęściej wybór pada właśnie na kredyt. W drugiej kolejności jest leasing, a potem pożyczki rodzinne i fundusze z Unii Europejskiej, o które starają się przedsiębiorcy.
— Na koniec kwietnia tego roku banki udzieliły firmom łącznie ponad 360 mld zł kredytów z czego blisko 56 proc., czyli 201 mld zł, przypadło na segment MSP — zwraca uwagę Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. Szczególnie szybko rośnie popyt na kredyt inwestycyjny. Korzysta z niego 44 proc. średnich firm oraz 29 proc. małych. Oznacza to dwukrotny wzrost w przypadku tych pierwszych oraz aż 2,5-krotny w przypadku drugich — w porównaniu z 2015 r. Zainteresowanie idzie w parze z nastrojem przedsiębiorców.
— Chociaż coraz częściej mówi się o zahamowaniu dużych inwestycji, to w MSP trend jest inny. Plany inwestycyjne na ten i przyszły rok ma 53 proc. małych oraz 69 proc. średnich firm — zaznacza Jan Garlicki, dyrektor generalny Centrum Badań Marketingowych Indicator.
Podaż kredytów spadnie
Większość zewnętrznego finansowania, które trafiło do MSP, zostało wykorzystane na inwestycje (40 proc. w przypadku małych firm oraz 43 proc. w przypadku średnich) albo jednocześnie na inwestycje oraz finansowanie bieżące (odpowiednio 44 i 46 proc.).
Badanie pokazuje również, że przedsiębiorcy coraz lepiej oceniają koniunkturę w gospodarce. Nie narzekają na dostępność finansowania zewnętrznego — 44 proc. małych firm oraz 56 proc. średnich oceniło ją dobrze albo bardzo dobrze, a tylko co dziesiąty ankietowany widzi trudności w tym obszarze. Najczęściej chodzi o brak pieniędzy na wkład własny, przedstawienie odpowiednich zabezpieczeń oraz wykazanie zdolności kredytowej. Niebawem jednak przeszkód może być więcej.
— Kredyt bankowy jest najłatwiejszą do pozyskania formą finansowania zewnętrznego. Istnieje jednak wiele zagrożeń, które mogą zmniejszyć strumień finansowania kredytowego. Chodzi przede wszystkim o ograniczenia nałożone w ostatnim czasie na banki, które już wpłynęły na spadek rentowności sektora — takie jak m.in. podatek bankowy czy wyższe wpłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To pociąga za sobą spowolnienie budowania funduszy własnych przez banki, a w efekcie w najbliższych kwartałach możemy mieć do czynienia ze spadkiem podaży kredytów dla przedsiębiorstw — tłumaczy Krzysztof Pietraszkiewicz.
Unia finansuje inwestycje
Badanie objęło także segment funduszy unijnych. Okazuje się, że z pieniędzy z tego źródła skorzystało 24 proc. średnich firm oraz 12 proc. małych przedsiębiorstw. Przy tym przeważająca większość podmiotów, które posiłkowały się unijnymi pieniędzmi (odpowiednio 85 proc. średnich i 75 proc. małych) przyznaje, że bez takiego wsparcia projekt zostałby zrealizowany w mniejszym zakresie lub nie zostałby w ogóle przeprowadzony.
Ponadto, podobnie jak w przypadku kredytów, pieniądze z UE firmy najczęściej wykorzystywały na inwestycje (ponad połowa badanych), a co trzecia sfinansowała w ten sposób także działalność bieżącą. Z badań wynika również, że nadal wielu przedsiębiorców z segmentu MSP potrzebuje dodatkowej, skierowanej do nich informacji na temat funduszy unijnych.
Większość z tych, którzy jeszcze nie skorzystali z pieniędzy z Brukseli, uzasadnia to brakiem takiej potrzeby lub zniechęceniem barierami związanymi z dostępem do nich. Spośród barier zaś najczęściej wymieniane są: zawężenie profilu tematycznego nowych programów, biurokracja i skomplikowane procedury, a także czasochłonność obsługi dotacji w firmie.