Początkowa euforia związana z rozpoczęciem trzeciej rundy luzowania ilościowego wsparła zwyżki na warszawskim parkiecie. Indeks WIG20 utworzył na wykresie pokaźną lukę wzrostową. Niestety, w trakcie ostatnich sesji byki praktycznie oddały całą zdobycz. Zaskoczeniem może być fakt, że w tym czasie mniejsze spółki wróciły do łask inwestorów. Maluchy wyraźnie nadrabiają dystans. W zeszłym tygodniu indeks sWIG80 pokonał opór na poziomie 9555 pkt wyznaczony przez czerwcowe maksima. Następnym krokiem może być próba ataku szczytu z lutego 10555 pkt. Warto podkreślić, że zwyżki maluchów zostały poparte ponadprzeciętnymi obrotami.
Fed pobudził sWIG80
Maluchy ruszyły na północ na początku września, ale grupujący je indeks sWIG80 rozpędził się na dobre po decyzji Fedu o QE3. Wskaźnik skoczył o ponad 300 pkt (3,3 proc.), dwukrotnie bijąc WIG20. Co ciekawe, motorem napędowym ostatnich zwyżek były branże dotychczas omijane przez inwestorów szerokim łukiem: deweloperka i budowlanka. Deweloperom mogły pomóc pozytywne raporty przygotowane przez analityków. Nie było w nich hurraoptymizmu, ale podkreślono niedowartościowanie niektórych walorów. Analitycy KBC Securities wzięli pod lupę 9 spółek deweloperskich. 4 rekomendacje to „kupuj”, 3 „trzymaj”, a 2 „sprzedaj”. Natomiast specjaliści Citigroup wypowiedzieli się przychylnie o deweloperach komercyjnych — a więc tych, którzy opierają działalność na biurowcach i obiektach handlowych. Rekomendacja dla tego segmentu brzmi „przeważaj”. Zyskali więc giganci, czyli m.in. GTC oraz Echo Investment, ale paliwa starczyło także dla maluchów.
Oni dali impuls
Największy wkład we wrześniową szarżę byków w indeksie sWIG80 ma LC Corp. W 10 sesji kurs wzrósł o 40 proc. Na północ ruszyły także notowania Dom Development, o 15 proc., oraz BBI Development o 17 proc. Warto pamiętać, że druga spółka to tzw. groszówka. Niewielka zmiana nominalna kursu oznacza więc duże wahania procentowe. Od kilkunastu sesji drożeje również Polnord dzięki pozytywnej rekomendacji od DI BRE. Do łask inwestorów wróciło JW Construction, a część strat odrobił nawet Gant. Od dna odbił też subindeks WIG-Budownictwo, w którym ze spółek z sWIG80 wyróżniła się hołubiona przez fundusze Elektrobudowa. Tu spore znaczenie może mieć efekt window dressing.
Rynek rośnie w siłę
Przebudzenie sWIG80 to niejedyny pozytywny sygnał płynący z szerokiego rynku. Warto zwrócić również uwagę na zachowanie WIG Plus. Indeks skupiający najmniejsze spółki notowane przy Książęcej wyraźnie odbił od dna. Znajduje się 5 proc. powyżej wakacyjnego minimum. Specjaliści podkreślają, że zwyżki na szerokim rynku to bardzo dobra wróżba.
— Trzeba jasno powiedzieć, że w ostatnich tygodniach poprawiły się nastroje na giełdach. Wśród inwestorów dominują optymiści, stąd też większe zainteresowanie maluchami. Wybicie indeksów małych spółek może być wczesnym sygnałem trendu wzrostowego — powiedział Łukasz Bugaj, analityk DM BOŚ. Tomasz Mazurczak, szef analityków Trigon DM, zwraca uwagę na niskie wyceny małych spółek.
— Spółki zgrupowane w sWIG80 są wyceniane niżej od blue chipów. Myślę, że ostatnie zwyżki małych spółek wynikają także z ogólnej poprawy koniunktury na giełdzie. Sytuacja, w której sWIG80 skraca dystans do WIG20, to bardzo pozytywny sygnał. Potwierdza siłę całego rynku. Pozytywna passa maluchów z GPW może potrwać kilka tygodni do kilku miesięcy. Ostatni wariant możliwy jest tylko pod warunkiem poprawy wskaźników koniunktury w gospodarce światowej. Ostatnio docierają jednak sprzeczne sygnały. Zakładam, że zdolność rynku do poruszania się wbrew tym wskaźnikom wygaśnie raczej w krótszym terminie — uważa Tomasz Mazurczak.
„Czas spojrzeć poza WIG20”
Inwestorzy powinni poszukiwać wartości poza indeksem WIG20, bo jego potencjał wzrostowy powoli zaczyna gasnąć — uważają specjaliści z TFI Allianz. Ich zdaniem, skoordynowana akcja banków centralnych uspokoiła rynki, co sprzyja wzrostowi apetytu na ryzyko.
— Nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia z tak skoordynowaną akcją Fedu, Europejskiego Banku Centralnego i Banku Japonii. Sygnały o chęci podjęcia podobnych działań napływają także z Chin. Uspokojenie nastrojów na rynku spowoduje, że inwestorzy zaczną sięgać po ryzykowniejsze aktywa. Do końca roku może nie przyniesie to jakichś znaczących stóp zwrotu, ale zmieni się ich struktura — uważa Paweł Małyska, zarządzający z TFI Allianz.
Zdaniem Pawła Małyski, na szczególną uwagę zasługują spółki z sektora energetycznego, a także niektóre walory z sektora spożywczego. Oprócz tego atrakcyjne są firmy, które dzięki skupom akcji pokazały, że akcje są niedowartościowane, a także przedsiębiorstwa dobrze zarządzające długiem. Dostrzegają też mocno niedoszacowane spółki w branży budowlanej.