Malutko upadłości w nowym roku

Jarosław KrólakJarosław Królak
opublikowano: 2021-02-22 20:00

Druga fala pandemii nie niszczy biznesu ani konsumentów. W styczniu bankructw było znacznie mniej niż w wielu miesiącach 2020 r.

Optymistyczne dane płyną z sądów upadłościowych. W pierwszym miesiącu 2021 r. w całym kraju ogłoszono tylko 35 upadłości przedsiębiorców. To dwukrotnie mniej niż w styczniu 2020 r., czyli przed wybuchem pandemii i w okresie hossy gospodarczej. Styczniowe bankructwa firm były na poziomie z kwietnia ubiegłego roku, czyli środka wiosennego lockdownu (infografika).

W styczniu tego roku upadłości konsumenckich było 1,5 tys., a więc wyraźnie mniej niż w poprzednich miesiącach.

Jest solidarność
Jest solidarność
Zdaniem Jarosława Nowrotka, prezesa COIG, na polskim rynku widać zrozumienie dla firm w trudniejszej sytuacji płatniczej i wierzyciele nie zgłaszają masowo wniosków o upadłość dłużników.
Marek Wiśniewski

Wszyscy się ratują

– Sytuacja w polskiej gospodarce nie jest łatwa, ale trwa zawzięta walka z problemami płatniczymi. Wszyscy zdają sobie sprawę, że trudności z płynnością finansową zazwyczaj są skutkiem lockdownu i widać ogólne zrozumienie dla firm w takiej sytuacji. Bardziej wyrozumiali są wierzyciele, którzy wstrzymują się ze zgłaszaniem wniosków o upadłość dłużników. Wiele dużych przedsiębiorstw przestało wydłużać terminy płatności, co znacznie pomaga kontrahentom. Ponadto wielu przedsiębiorców zamiast godzić się na bankructwo stara się wszczynać postępowania restrukturyzacyjne, aby się wyratować przed upadłością. To są bardzo korzystne i optymistyczne zachowania na rynku – mówi Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej (COIG).

W styczniu zanotowano 112 postępowań restrukturyzacyjnych. To trzeci wynik po grudniu 2020 r. i październiku 2020 r. Tak zwane uproszczone postępowania restrukturyzacyjne funkcjonują od wiosny ubiegłego roku. Mocno zyskują na popularności, bo pozwalają sprawnie uciec przed spiralą zadłużenia (układ z wierzycielami) bez ogłaszania upadłości.

W pierwszym miesiącu tego roku co trzecia firma, która zbankrutowała, zajmowała się handlem (11). Na drugim miejscu było przetwórstwo przemysłowe (10), a na trzecim budownictwo (3). Nie upadła ani jedna firma z branż najbardziej poszkodowanych przez lockdown, czyli gastronomii, turystyki, hotelarstwa czy fitness.

Święta spowalniają

W styczniu 2021 r. sądy ogłosiły upadłości 1,5 tys. konsumentów. To wyraźnie mniej niż w poprzednich miesiącach (grudzień – 1,6 tys., listopad – 1,6 tys., październik – 1,6 tys.).

– Tradycyjnie w grudniu z powodu świąt do sądów trafia sporo mniej wniosków o upadłość konsumencką niż w innych miesiącach. Ludzie myślą o czymś innym niż o bankructwie. W styczniu sądy te wniosku rozpoznają – tłumaczy Jarosław Nowrotek.

W tym roku najmłodszy bankrut miał 16 lat, a najstarszy 89. Najwięcej bankructw konsumenckich było w województwie śląskim (co piąte). Wśród miast przodują Warszawa (77), Poznań (56) i Kraków (53).

Od początku 2015 r. do 31 stycznia 2021 r. ogłoszono prawie 41,2 tys. upadłości konsumenckich.