W cztery miesiące sprowadzono do Polski ponad 3 mln ton węgla. Eksperci szacują, że w całym roku import wyniesie 9 mln ton.
Tego jeszcze w historii naszego górnictwa nie było. Polska, największy producent węgla w Unii Europejskiej, w cztery miesiące tego roku zaimportowała ponad 3 mln ton węgla — wynika z danych Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP), która monitoruje górnictwo na zlecenie Ministerstwa Gospodarki. Dla porównania, import w tym samym okresie 2007 r. wynosił 1,9 mln ton. W 2007 r. kupiliśmy za granicą 5,8 mln ton surowca, w porównaniu z rokiem 2004 aż o 3,4 mln ton więcej.
Eksperci już wtedy bili na alarm, a teraz łapią się za głowy.
— Import węgla praktycznie galopuje, ponieważ górnictwo w okresie niesamowitej koniunktury cenowej notuje coraz niższe wydobycie — mówi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki, odpowiedzialny za branżę za rządów SLD-PSL.
Spółki węglowe najwyraźniej nie realizują zakładanego wydobycia na ten rok, bo spadło ono o blisko 7 mln ton. W pierwszym półroczu tego roku w stosunku do takiego samego okresu 2008 r. zmalało o ponad 3 mln ton.
— Eksperci prognozują, że do Polski napłynie w tym roku 9-10 mln ton węgla. To bardzo dużo — podkreśla Jerzy Markowski.
W ocenie Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, spadek wydobycia węgla to złożony problem, związany m.in. z brakiem wystarczających inwestycji, trudny do rozwiązania w krótkim czasie.
Z naszych informacji wynika, że najwięcej węgla energetycznego napływa do Polski z Rosji i Ukrainy, a koksowego z Czech i USA. Ręce zaciera Sibirskaja Ugolnaja Energeticzeskaja Kompania (SUEK), największy rosyjski producent węgla, który w ubiegłym roku utworzył przedstawicielstwo w Polsce, o czym pierwszy informował „PB” 4 czerwca 2007 r.
— W tym roku zrealizujemy import węgla do Polski na poziomie około 1 mln ton. Spadek wydobycia naturalnie otwiera rynek dla importerów — zauważa Piotr Matuszak, prezes SUEK Polska.
Według Jerzego Markowskiego, import węgla sprzyja głównie odbiorcom, ponieważ zabezpiecza ich zapotrzebowanie. Coraz częściej przygraniczne elektrownie kupują surowiec za wschodnią granicą. Koksownia Zdzieszowice, należąca do grupy kapitałowej ArcelorMittal, zaimportuje w tym roku też rekordową ilość węgla z USA — około 1,6 mln ton.