"Mania angielskiego destrukcyjna dla edukacji"

PAP, DI
opublikowano: 17-03-2013, 09:34

Chińskie szkoły zbyt dużą wagę przywiązują do nauki angielskiego, co destrukcyjnie wpływa na system edukacji - ocenił badacz z Chińskiej Akademii Nauk. Tymczasem mania nauki tego języka tworzy w Chinach olbrzymi rynek, warty miliardy dolarów.

Ekspert ds. edukacji Zhang Shuhua skrytykował "entuzjazm nauki angielskiego" podczas obrad Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin (LPKKC) - najwyższego organu doradczego partii rządzącej. Jego zdaniem nauka angielskiego pochłania czas i energię potrzebne do przyswajania wiedzy z innych dziedzin, nie przynosząc przy tym zadowalających rezultatów w obszarze samego języka.

Argumentował, że znajomość angielskiego wśród studentów kierunków takich jak chińska medycyna, klasyczny język chiński czy historia Chin jest "absolutnie niekonieczna", dlatego uczelnie nie powinny jej od nich wymagać.

Jednak obsesja uczenia dzieci angielskiego od najmłodszych lat ich życia to nie tylko kwestia polityki szkół, ale przede wszystkim ambicji samych rodziców oraz realiów chińskiego rynku pracy. Umiejętność posługiwania się tym językiem otwiera młodym ludziom drogę do lepszych stanowisk, dlatego anglistyka to jeden z najbardziej obleganych fakultetów, a w kraju zatrudnienie znajdują rzesze obcokrajowców uczących angielskiego prywatnie i w szkołach językowych. Wielu z nich to Polacy.

Nauczanie języka Szekspira to w Chinach olbrzymi i dynamicznie rosnący rynek. Brytyjski dziennik "Guardian" w 2010 roku ocenił jego wartość na około 3,1 mld dolarów (ok. 10 mld zł). Według gazety w Chinach działało wtedy około 30 tys. firm i organizacji oferujących prywatne lekcje angielskiego.

Sytuacja w Chinach jest specyficzna, ponieważ z jednej strony kraj bardzo dynamicznie rozwija się gospodarczo, a z drugiej obowiązuje w nim polityka jednego dziecka. Bogacące się z roku na rok chińskie rodziny są w stanie przeznaczać coraz większe sumy na edukację swojego jedynego potomka. Ponieważ rodzice sami często nie znają angielskiego, niełatwo jest im ocenić umiejętności nauczycieli i jakość usług świadczonych przez szkoły językowe. Dlatego w wielu wypadkach przy wyborze placówki kierują się wyglądem zewnętrznym nauczycieli, przede wszystkim kolorem skóry, wierząc, że biali najlepiej znają angielski.

"Żeby uczyć angielskiego w Chinach, wystarczy biała twarz" - powiedział PAP nauczyciel tego języka z miasta Kunming w Syczuanie, Argentyńczyk o imieniu Julian. Chociaż wiele ofert pracy wymaga od kandydatów posiadania paszportu jednego z krajów anglojęzycznych, najczęściej dużo ważniejszy od obywatelstwa jest kolor skóry. W wielu wypadkach jest on istotniejszy nawet od samej umiejętności mówienia po angielsku. Znaczna część szkół woli zatrudniać białych z Europy i Ameryki Łacińskiej niż osoby o korzeniach afrykańskich czy azjatyckich, nawet jeśli urodziły się i wychowały w jednym z krajów anglojęzycznych i mają jego paszport.

Z Kantonu Andrzej Borowiak

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane