Sukienka — odwieczna podstawa kobiecego stroju. Tej wiosny zagra pierwsze skrzypce w biurach i na ulicach miast i kurortów.
Wielcy kreatorzy mody i projektanci ubrań dla sieci handlowych pokazali możliwości tej wdzięcznej części garderoby. Praktycznie nie ma marki, która w tym sezonie pozostała obojętna na sukienkę.
Jedwabie i skóry
W kolekcji Charmetta Deni Cler Milano można znaleźć sukienki z jedwabiu, lnu lub bawełny w odcieniach szarości, bieli, spranego różu i beżu. Te neutralne barwy przełamują nasycone czerwienie, lawenda i granat. Stroje są gładkie lub ozdobione nadrukami — kwiatowymi, przypominającymi skórę węża lub zabawnymi wzorami, np. w zegarki i biżuterię. Fasony podkreślają kobiecość: biust, biodra i talię w ich anatomicznych miejscach. Dominują dwa kroje: dopasowane bez rękawów (w sam raz do pracy) albo romantyczne — szerokie. Proponowane dodatki to skórzane paski, długie naszyjniki i apaszki.
W salonach marki kaletniczej Ochnik można znaleźć skórzane sukienki w dwóch liniach: Modern Simplicity i Natural Lightness. Pierwsza to nowoczesne ubrania do pracy. Charakterystyczne są przeszycia, geometryczne kształty, asymetryczne cięcia. Druga linia jest utrzymana w luźniejszym klimacie. Brązowe, beżowe i rude skóry są miękkie i miłe w dotyku, a ich ażurowe wykończenia przypominają koronkę.
Przeszłość inspiruje
Marka Aryton proponuje mieszkankom wielkich miast linię City. Kobieta w stroju z tej kolekcji ma wzbudzać szacunek, ale też podkreślić silną osobowość i znajomość świata mody. Aby to uzyskać, w klasyczne fasony sukienek wkomponowano niekonwencjonalne elementy, np. skórzane brązowe sznury-paski do jasnych ubrań, lamówki czy stębnówki. Kolorystyka linii to beże, brązy, złoto, srebro i biel.
Druga linia Arytonu, Dimond, to stroje na specjalne okazje. Suknie z jedwabiów w nasyconych barwach o fasonach łączących kontrasty typu mat i lśnienie. Tkaniny i dodatki są obsypane cekinami, szklanymi paciorkami lub kwiatowymi nadrukami.
Na brak natchnienia nie narzekali także projektanci włoskiej marki Max Mara. Jedna z linii — Harbour Island, inspirowana latami 50. XX wieku — choćby bardzo kobiecym krojem spódnicy w kształcie koła — ma codzienny, ale elegancki charakter. Neutralne barwy sukienek rozświetlają kolorowe, egzotyczne wzory. Inna linia, Manhattan, to z kolei propozycja na wieczór. Wyróżnia się minimalistycznymi formami i akcesoriami: paskami oraz srebrną i złotą biżuterią. Jak przystało na wieczór, dominują kolory złoty i srebrny przełamany czernią.
Posiadaczka tak pięknych sukienek na pewno nie zanuci z Kayah "Zostanie ci w rękach tylko moja sukienka". Bo na pewno zabierze je ze sobą. l
