W czerwcu eksport towarów z Polski sięgnął 23,5 mld euro i był aż o 26,9 proc. wyższy niż w analogicznym miesiącu przed dwoma laty. Takie porównanie pozwala uniknąć zaburzeń wynikających z efektów niskiej bazy z zeszłego roku. Możemy dzięki niemu zobaczyć obrazek polskiego przemysłu w relacji do stanu sprzed pandemii. Jest to obrazek pełen różowych kolorów.

Wzrosty eksportu widać na wielu kierunkach. Wśród 30 najważniejszych rynków docelowych najszybciej rośnie sprzedaż do Meksyku – jest ona aż o 150 proc. wyższa niż dwa lata temu. W głównej mierze jest to zasługa sprzedaży baterii elektrycznych do samochodów, co związane jest z kolei z rozbudową fabryk tego typu pojazdów w Meksyku. W czerwcu sprzedaż baterii stanowiła aż 60 proc. eksportu z Polski do Meksyku i ok. 13 proc. eksportu baterii z Polski. Warto zresztą zwrócić uwagę, że wysokie przyrosty eksportu notowane są na wielu kierunkach latynoamerykańskich – m.in. do Brazylii, Argentyny, Urugwaju, czy Chile. To może być związane z umową o wolnym handlu podpisaną przed dwoma laty między Unią Europejską a krajami Mercosur.


Innym kierunkiem, na który warto zwrócić uwagę jest Ukraina, która podnosi się po wieloletnim kryzysie gospodarczym. Tutaj struktura eksportu jest bardziej zróżnicowana niż w przypadku Meksyku. Szybko rośnie eksport żywności przetworzonej (wzrost aż o połowę w ciągu dwóch lat), ubrań, a także wyrobów przemysłu drzewnego, chemicznego, tworzyw sztucznych. Widać, że wzrost eksportu jest szeroko zakrojonym zjawiskiem. Niestety podobnego efekty nie widać na razie na kierunku rosyjskim. Wprawdzie eksport do Rosji rośnie, ale dość wolno.
Intrygujący jest też wysoki wzrost eksportu do Turcji, czyli kraju, który potężnie zdewaluował swoją walutę w ostatnich latach, obniżając opłacalność importu. Podobnie jak w przypadku Ukrainy, wzrost eksportu jest dość szeroko zakrojony pod względem branżowym, ze szczególnie wyróżniającym się eksportem żywności przetworzonej. Choć warto zwrócić szczególną uwagę na jedną wąską kategorię. Bardzo mocno zwiększyła się sprzedaż urządzeń radarowych i nawigacyjnych do Turcji – może to są jakieś kontrakty wojskowe? (choć sprzedaż niektórych najbardziej wrażliwych dla bezpieczeństwa towarów nie jest ujawniana w statystyce publicznej).
Cały czas bezwzględnie dominującą pozycję w polskim eksporcie pod względem udziału posiadają oczywiście Niemcy. Eksport do Niemiec wzrósł o ponad 30 proc. w ciągu dwóch lat.
Eksport z Polski rośnie bardzo mocno pomimo faktu, że słaba jest sytuacja w branży motoryzacyjnej, która jest filarem całego środkowoeuropejskiego hubu przemysłowego. Eksport samochodów z Polski spadł o jedną czwartą w ciągu dwóch lat, a eksport części nie zmienił się (swoją drogą to pokazuje, że koncentracja na produkcji części daje większą odporność cykliczną). Za to bardzo mocno wzrósł eksport baterii do samochodów elektrycznych. To sygnał, że w rewolucji elektromobilnej Polska może odegrać istotną rolę. Tym bardziej, że jesteśmy też dużym producentem części z tworzyw, które w samochodach elektrycznych będą bardziej intensywnie wykorzystywane niż w tradycyjnych (pisaliśmy o tym wczoraj).
Wśród towarów z najwyższą dynamiką widać bardzo duże zróżnicowanie. Są na liście zarówno dobra kapitałowe, takie jak statki, jak też dobra konsumpcyjne trwałe, jak suszarki, lub nietrwałe – jak kosmetyki. Wciąż wysoka jest dynamika eksportu dóbr związanych z wyposażeniem domu, co pokazuje, że mimo wygasania pandemii popyt konsumentów na remonty i inwestycje mieszkaniowe nie słabnie.

