Na rynku akcji w poniedziałek wieje nudą. Handel jest bardzo anemiczny, na półtorej godziny przed końcem sesji obroty wynoszą raptem ok. 130 mln zł. Indeksy kontynuują osuwanie się w obliczu braku napływu świeżego kapitału.
Inwestorzy nie kwapią się dziś do handlu akcjami polskich przedsiębiorstw. Spadek indeksów nie wynika jednak z dużej przewagi podaży, to raczej wynik braku popytu. W Eurolandzie też nie jest zbyt wesoło, kolejny rekord ropy naftowej zniechęca inwestorów do szerszego zaangażowania środków w akcje.
Spadek WIG20 odbywa się w tempie zgodnym ze spadkiem kursów największych spółek GPW. PKN Orlen i Telekomunikacja Polska tracą po około 0,6 proc. Nieco gorzej wypada KGHM, ale obroty wszystkimi trzema spółkami nie są duże i nie napawają niepokojem.
Zwracają natomiast obroty na akcjach mniejszych komponentów – Świecia i Budimexu. W obu przypadkach handel przekracza 10 mln zł. To jednak zasługa umówionych transakcji pomiędzy dużymi inwestorami finansowymi.
Od rana umiarkowanie drożeją Softbank, Kęty i Stalexport na czele. Tu jednak wartość obrotów mocno kuleje. Na szerokim rynku dobrą passę kontynuuje piątkowy debiutant Swissmed. Mocno znów traci kurs bankruta Howella. AS