Marcinkiewicz: Nowe kraje UE przygotowują list w sprawie budżetu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2005-11-24 22:01

Kraje, które niedawno przystąpiły do Unii Europejskiej, przygotowują list w sprawie przyszłego unijnego budżetu - poinformował premier Kazimierz Marcinkiewicz po czwartkowej rozmowie z szefem brytyjskiego rządu Tonym Blairem w Londynie.

Kraje, które niedawno przystąpiły do Unii Europejskiej, przygotowują list w sprawie przyszłego unijnego budżetu - poinformował premier Kazimierz Marcinkiewicz po czwartkowej rozmowie z szefem brytyjskiego rządu Tonym Blairem w Londynie.

    Podkreślił, że wszyscy w Unii są zainteresowani osiągnięciem porozumienia budżetowego, a w szczególności nowe kraje członkowskie - z tego wzglądu, że każde euro, które do nich trafia z unijnego budżetu, przeznaczone jest na rozwój.

    Pytany, czy w rozmowie z Blairem starał się go przekonać, by Wielka Brytania zgodziła się na ograniczenie swego rabatu do unijnej kasy, Marcinkiewicz odparł, że mówił m.in. o "solidarności, która jest w stanie przezwyciężyć każde egoizmy".

    Rabat brytyjski, czyli ulga we wpłatach do unijnego budżetu, z której od 20 lat korzysta Wielka Brytania, jest głównym problemem w negocjacjach nad przyszłym planem finansowym UE na lata 2007-2013. W zamian za ograniczenie rabatu Brytyjczycy domagają się zobowiązania do reformy unijnych wydatków na rolnictwo, o czym z kolei nie chce słyszeć głównie Francja.

    Propozycję kompromisu w sprawie budżetu Wielka Brytania przedstawi dopiero 7 grudnia, tydzień przed szczytem kończącym brytyjskie przewodnictwo w UE.

    "Zrobimy, co w naszej mocy, by osiągnąć porozumienie w grudniu. Chcemy porozumienia, ale musi ono być dobre dla krajów UE, jak też dobre z punktu widzenia tego, na co Unię stać" - podkreślił Blair. Jak dodał, całkowicie rozumie, że szczególnie nowe kraje członkowskie muszą mieć pewność co do budżetu, by móc planować przyszłe wydatki.

    "To szczególnie ważny powód, dla którego będziemy ciężko pracować (nad porozumieniem)" - powiedział Blair. Odrzucił zarzuty, że domagając się zachowania rabatu Wielka Brytania chce uniknąć finansowania rozszerzenia UE. "Zapłacimy naszą część na rzecz rozszerzenia, ale na podstawie sprawiedliwych uzgodnień, uwzględniających wkład, który już ponieśliśmy i który poniesiemy" - dodał brytyjski premier.

    Na konferencji prasowej dziennikarze pytali o niedawne zarzuty ze strony organizacji Human Rights Watch, jakoby na terytorium niektórych krajów europejskich, w tym Polski, miały lądować potajemnie amerykańskie samoloty CIA transportujące więźniów do bazy Guantanamo na Kubie.

    "Nie mam żadnych potwierdzeń ze strony polskich służb, by dochodziło do jakichś niepotrzebnych zdarzeń na naszym terytorium" - odpowiedział Marcinkiewicz. Dodał, że "każdą plotkę trzeba sprawdzić, i tu także warto sprawdzić".

    Blair przypomniał, że szef brytyjskiej dyplomacji Jack Straw wystosuje w imieniu Unii list do władz USA z prośbą o wyjaśnienia w sprawie zarzutów Human Rights Watch.

    "Myślę, że najpierw powinniśmy poczekać na fakty" - powiedział Blair. "Współpracujemy bardzo ściśle ze Stanami Zjednoczonymi w wielu regionach świata. Jesteśmy bliskimi sojusznikami" - podkreślił.

    Polski premier zaznaczył, że swą pierwszą wizytę składa w Londynie nie tylko dlatego, że Wielka Brytania pełni obecnie przewodnictwo w UE, ale dlatego, że z tym krajem "łączą nas silne stosunki sojusznicze, nie tylko historyczne, ale na dziś i na jutro".

    "Cieszę się, że mogliśmy ustalić dalszy tok współpracy we wszystkich tych sprawach, które dotyczą UE, naszej współpracy międzynarodowej i bilateralnej" - dodał. Marcinkiewicz podziękował też Blairowi za otwarcie brytyjskiegorynku pracy dla obywateli nowych krajów Unii Europejskiej.  Na pokładzie samolotu wracającego do Polski Marcinkiewicz powiedział dziennikarzom, że z Blairem rozmawiał także o Iraku. "Chcemy przeprowadzić poważne konsultacje w tej sprawie z naszymi sojusznikami" - dodał. Jak mówił, rozmowa dotyczyła też wspólnej polityki energetycznej UE.

    Premier powiedział też, że w czwartek rano spotkał się w Londynie z biznesmenami. Jak zaznaczył, byli oni bardzo zadowoleni z zapowiedzi, że polski rząd chce jeszcze obniżyć podatki. "Obiecałem pełne otwarcie" - podkreślił premier.

    Poinformował też, że przeprowadził "świetną rozmowę" z przedstawicielem Tesco. "Oni w Polsce są obecni w sposób bardzo silny i chcą z nami rozmawiać o tym, w jaki sposób utrzymywać równowagę pomiędzy sklepami wielkopowierzchniowymi a małymi sklepikami.  Oni są na taką rozmowę otwarci, co więcej - są do niej przygotowani" - mówił Marcinkiewicz.

  Na początku listopada minister finansów Teresa Lubińska w wywiadzie dla "Financial Timesa" oceniła m.in., że Polska musi chronić wydatki na pomoc socjalną i strzec się przed gwałtowną ekspansją sieci hipermarketów. Jej zdaniem sieci supermarketów, takie jak Tesco, "są przykładem swego rodzaju nieproduktywnej inwestycji, która nie jest potrzebna Polsce".

    W środę wieczorem, po przybyciu do Wielkiej Brytanii, polski premier spotkał się z ministrem obrony Johnem Reidem, złożył kwiaty pod pomnikiem gen. Władysława Sikorskiego, a także spotkał się z przedstawicielami Polonii w Wielkiej Brytanii.