Marcowe zyski z sieci

Magdalena Krukowska
opublikowano: 2006-03-08 00:00

Dla kwiaciarni internetowych 8 marca jest dniem żniw. Pod warunkiem że oprócz kwiatów zaoferują klientom coś ekstra.

Czasy czerwonych goździków i rajstop dawno minęły, ale 8 marca wciąż jest okazją do dobrego interesu.

— Najwięcej kwiatów sprzedajemy w Dzień Matki. Wtedy przychody kwiaciarni rosną o blisko 100 proc. W walentynki — o 60 proc., ale Dzień Kobiet z roku na rok odrabia straty. Większość mężczyzn kupuje wtedy prezenty za 80 do 150 zł. Coraz częściej przez internet — mówi Andrzej Świderski, szef marketingu w EuroFlorist Polska.

W kwiaciarniach prowadzących sprzedaż tradycyjną i internetową ta ostatnia daje ponad 50 proc. przychodów.

Dobry wizerunek

— W zeszłym roku Dzień Kobiet przebił pod względem zakupów internetowych nawet walentynki. Kwiaty wysyła coraz więcej osób: pracodawcy pracownicom, kontrahenci kontrahentkom, a działy sprzedaży stałym klientkom — twierdzi Aneta Kowalska z firmy Poczta Kwiatowa.

Na rynku działa kilka dużych sieciowych kwiaciarni. Dostarczą kwiaty w dowolne miejsce.

— Coraz większe zainteresowanie Dniem Kobiet wiąże się między innymi z wykorzystaniem go przez firmy do kreowania swego wizerunku — jako przyjaznych i troszczących się o dobrą atmo-sferę wśród współpracowników — uważa Andrzej Świderski, dyrektor w EuroFlorist Polska.

Musi być prezent

Aby zarobić na ósmomarcowym boomie, nie wystarczy przenieść zwykłej kwiaciarni do sieci. Coraz częściej klienci dołączają do kwiatów prezent. Dlatego trzeba mieć w ofercie również zestawy słodyczy lub kosmetyków, maskotki, kubki itd. Albo indywidualne kompozycje kwiatowe w koszach. Dobrze, jeśli strona internetowa e-kwiaciarni umożliwia wysłanie elektronicznej kartki z życzeniami lub wypełnienie treści bilecika.

— Konkurencja jest spora, więc warto opracować system rabatowy, na przykład zniżki za zapłatę kartą kredytową czy za przelew z konta w banku internetowym lub po prostu za lojalność klienta — radzi Andrzej Świderski.

Przed „gorącymi dniami” trzeba również sprawdzić, czy system zdoła obsłużyć wszystkich klientów, czy infolinia nie sprawia problemów, a na stronie internetowej są pełne opisy produktów, wszystkie kody promocji, które oferujemy. No i czy mamy odpowiedni zapas kwiatów, upominków oraz możliwości, by je dostarczyć.