Inflacja znalazła się w celu banku centralnego. To zaostrza apetyty na podwyżki stóp.
Marcowy indeks cen wzrósł bardziej, niż przewidywali ekonomiści i analitycy resortu finansów (2,4 proc.). W ujęciu rocznym inflacja wyniosła 2,5 proc. (ostatnio tak wysoka była w maju 2005 r.). Od lutego ceny wzrosły o 0,5 proc. — poinformował Główny Urząd Statystyczny.
— Wyższy wskaźnik wynika z większej dynamiki cen żywności, a także wzrostu cen paliw. Zadecydowały zatem czynniki podażowe, na które Rada Polityki Pieniężnej (RPP) nie ma bezpośredniego wpływu — komentuje Urban Górski, ekonomista Banku Millennium.
Jego zdaniem, RPP poczeka z zaostrzeniem polityki.
— Wydaje się, że ze strony popytowej na razie nie widać zagrożeń dla inflacji — po wyłączeniu cen paliw i żywności nie powinna przekroczyć w tym roku 2 proc. Podwyżka stóp nastąpi jednak dopiero w IV kwartale — prognozuje Urban Górski.