Minister finansów Marek Belka uważa, że Polska powinna jak najszybciej przystąpić do unii walutowej. Jego zdaniem, jest to realne w 2007 r. Zanim jednak złoty zostanie związany z euro w systemie ERM2, powinien zostać zdewaluowany o 8 proc.
Zdaniem Marka Belki, Polska chciałaby przystąpić do unii walutowej w ciągu trzech lat po przystąpieniu do Unii Europejskiej. Wejście do unijnej wspólnoty powinno nastąpić w 2004 r.
— Polska jak najszybciej powinna stać się członkiem strefy euro. 2007 to praktycznie pierwsza możliwa data naszego członkostwa w Europejskiej Unii Monetarnej. Kiedy wejdziemy do strefy euro, Europa podaruje nam swoją wiarygodność — twierdzi Marek Belka.
Jego zdaniem, przed wejściem złotego do systemu ERM2, czyli Europejskiego Mechanizmu Walutowego, wartość złotego powinna zostać obniżona.
— Uważam, że złoty powinien zostać na starcie zdewaluowany w stosunku do obecnego kursu rynkowego. W mojej ocenie dewaluacja mogłaby wynieść do ośmiu procent — dodaje minister finansów.
Węgry już stworzyły 30-procentowe widełki dla kursu forinta, symulując dwuletni korytarz w systemie ERM2. Polska jeszcze nie przyjęła strategii wymiany złotego na wspólną europejską walutę.