Marek Profus ma ofertę dla gazowego monopolisty

Paweł Janas
opublikowano: 03-09-2008, 00:00

Marek Profus bezskutecznie pukał do Orlenu. Nie zraził się. Teraz ma ofertę dla gazowego potentata.

Znany biznesmen proponuje dostawy do świnoujskiego terminalu LNG

Marek Profus bezskutecznie pukał do Orlenu. Nie zraził się. Teraz ma ofertę dla gazowego potentata.

Marek Profus, prezes i właściciel Profus Management (PM), jeden z najbogatszych ludzi w Polsce, hołduje zasadzie „ciszej jedziesz, dalej zajedziesz”. Notowany na 34. pozycji w tegorocznej edycji rankingu „Wprost”, postanowił jednak uchylić „PB” rąbka tajemnicy. Pomysłów mu nie brakuje. Teraz chce zrobić duży biznes z Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG).

— Podczas kolacji z ministrem ropy Iraku zaproponowałem prokurentowi PGNiG możliwości dostawy LNG. Czekam na odpowiedź zarządu, czy jest tą ofertą zainteresowany — informuje Marek Profus.

Spóźniony interes

PGNiG ma wybudować terminal LNG, czyli gazowe okno Polski na świat, w Świnoujściu. Firma Marka Profusa jest gotowa dostarczać 1,5 mln ton gazu skroplonego rocznie przez 15 lat. Dostawy zaczęłyby się dopiero od 2011 r. Wcześniej terminal nie powstanie.

Skąd miałyby pochodzić dostawy ? Kto mógłby dostarczyć gaz? Tego Marek Profus nie ujawnia. Podkreśla jednak, że dotychczasowe próby PGNiG zakontraktowania gazu w Algierii, Egipcie i innych krajach arabskich nie zakończyły się powodzeniem.

— Kontrakty wyprzedane są na kilka lat naprzód. Kilka lat czeka się także na tankowce — przekonuje szef PM.

Wczoraj nie udało nam się uzyskać stanowiska PGNiG.

Orlen niezainteresowany

Dla Marka Profusa dostawa paliw nie byłaby nowym biznesem. Od wielu lat jego Międzynarodowa Giełda Towarowa (MGT), posiadająca biura w 33 krajach, pośredniczy w handlu ropą, paliwami i gazem. Towary te zajmują pierwsze miejsce na liście dóbr przynoszących największe przychody spółce. Ropę i produkty ropopochodne z dużym powodzeniem sprzedawał m.in. w Chinach, Indiach czy Japonii. W tym segmencie do Polski Profus dostarcza jedynie gaz płynny (czyli tzw. LPG).

— Mamy około 30 odbiorców w kraju zajmujących się sprzedażą autogazu. Największą jest warszawska firma Wasbruk. Gaz sprowadzamy głównie z Rosji i Kazachstanu — informuje Marek Profus.

Nigdy natomiast nie udało mu się podpisać kontraktu na dostawy ropy.

— Trzy-cztery lata temu złożyłem taką ofertę Orlenowi. Niestety, nie dostałem żadnej odpowiedzi. Więcej propozycji nie ponawiałem — podkreśla Marek Profus.

Ropa i paliwa to jednak nie wszystkie towary, które złożyły się na 3 mld USD obrotów firmy w 2007 r. MGT to także m.in. handel bronią i częściami zamiennymi do sprzętu wojskowego.

— Sprzedajemy do Indii, Wietnamu, krajów arab- skich i państw Ameryki Południowej. Sprzęt po- chodzi głownie z krajów byłego Związku Radzieckiego, Polski, Czech i Słowacji — wylicza szef Profus Management.

Trzecie miejsce na liście najbardziej dochodowych dziedzin zajmuje handel żywnością. Na czwartym są metale. Praktycznie nie ma rzeczy, której spółka nie mogłaby sprzedawać.

— Jeśli dostanę zamówienie na papier toaletowy, to też go sprzedam. Oczywiście — co najmniej jeden statek — śmieje się Marek Profus.

Ten rok pod względem przychodów ma być lepszy niż rekordowy 2005, kiedy sprzedaż wyniosła 3,5 mld USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu