Szef detalu BOŚ Banku zaoszczędził czasu radzie nadzorczej, która dziś miała postanowić o jego dalszych losach. Wczoraj złożył dymisję. Trudno zresztą byłoby mu pełnić funkcję, bo wczoraj został aresztowany w związku z podejrzeniem o oszustwa kredytowe na prawie 2 mln zł. Sprawa dotyczy czasów, kiedy nie pracował w BOŚ, lecz był dyrektorem nadzorującym dwa oddziały PKO BP w Łodzi. Od niedawna był doradcą ministra sprawiedliwości, co dało podstawy do pogłosek, że sprawa może mieć podtekst polityczny. Aresztowanie zdaje się sugerować, że prokuratura ma jednak mocne argumenty.
Marek S., wiceprezes BOŚ, zrezygnował
PRAWO