Mariaż integracji z rekreacją

Mirosław Konkel
10-04-2009, 00:00

Z każdym rokiem przybywa w Polsce obiektów, w których można łączyć szkolenia i motywowanie z rekreacją.

Z każdym rokiem przybywa w Polsce obiektów, w których można łączyć szkolenia i motywowanie z rekreacją.

Ośrodek Dwie Doliny w Wierchomli niedaleko Piwnicznej Zdroju i Muszyny, w samym sercu Beskidu Sądeckiego. Dyskoteka, grill, kort do tenisa, bilard, wielofunkcyjne boisko. Przestronne sale konferencyjne z systemem przesuwanych ścian, 200 miejsc noclegowych. W pobliżu dziesięć wyciągów narciarskich. Wymarzone miejsce na szkolenia, spotkania integracyjne i wydarzenia typu incentive travel.

Musi być równowaga

— Z naszych usług korzystają zarówno większe, jak i mniejsze firmy. Biznesowym gościom zapewniamy takie atrakcje, jak spa, łaźnia parowa i siłownia, a także dobra, zdrowa kuchnia — zachwala Katarzyna Szewczyk, menedżer ds. PR ośrodka.

Podobne obiekty, gwarantujące komfort, rozrywkę i ucieczkę od korporacyjnego kieratu, da się znaleźć w każdym zakątku Polski. Dzięki nim można realizować programy incentive, np. w oparciu o interesującą fabułę literacką, historyczną czy szpiegowską. Ich uczestnicy zmieniają się w pogromców Wikingów, żołnierzy sił specjalnych czy poszukiwaczy skarbów. Katarzyna Lorenc, wiceprezes firmy doradczej 4businesspeople, docenia pomysłowość organizatorów tego rodzaju podróży. Ale przypomina, że nietypowe atrakcje nie mogą jednak przyćmić innych celów wyjazdu, np. edukacji. Specjalistka postuluje zachowanie równowagi między rekreacją a częścią szkoleniową.

— Co z tego, że ośrodki szkoleniowe gwarantują moc ekstremalnych rozrywek, jeśli często brakuje w nich dużych, jasnych sal, w których można efektywnie prowadzić warsztaty — mówi Katarzyna Lorenc.

Apetyt rośnie

Wyjazdy incentive travel mają przede wszystkim podnieść morale pracowników i nauczyć gry zespołowej. Ale, aby to osiągnąć, trzeba coraz więcej pomysłowości.

— Dawniej wystarczało zorganizować pokaz sztuk walki, występy strongmanów, paintball czy karaoke. Teraz pracownicy oczekują od wyjazdów czegoś więcej. Chcą sami zaangażować się w jakieś niekonwencjonalne przedsięwzięcia — wyjaśnia Andrzej Góral, specjalista od incentive travel.

Mirosław Konkel

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Mariaż integracji z rekreacją