Mariaż korporacji i malucha daje szansę nowatorskim pomysłom

Mirosław KonkelMirosław Konkel
opublikowano: 2015-10-27 22:00

Technologie Gdy małe i duże firmy łączą siły, na wzrost ich innowacyjności nie trzeba długo czekać

Współpraca korporacji ze start-upami przynosi profity obu stronom. Duże firmy zyskują dostęp do technologii opracowywanych przez biznesowych debiutantów. Ci zaś mogą korzystać z zasobów wielkich spółek, dzięki czemu nie muszą budować własnych działów badawczo-rozwojowych. Efekt — rośnie innowacyjność polskiej gospodarki, a trzeba wiedzieć, że w tej dziedzinie nie należymy do światowych mocarzy. Co może dziwić, zważywszy na triumfalne doniesienia mediów o genialności wynalazców znad Wisły.

TO SIĘ OPŁACA:
TO SIĘ OPŁACA:
Dla właściciela małej firmy sprzedaż technologii to najczęściej najlepsza forma kapitalizacji pomysłu i gwarancja, że znajdzie on praktyczne zastosowanie — mówi Małgorzata Golatowska, lider planowania strategicznego w 3M Poland.
ARC

— O naszej nowatorskiej obróbce grafenu mówi się już od dawna i równie głośno jest ostatnio o obróbce perowskitów. Polski Estimote to jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie dostawców beaconów. Brand24, SherlyBox, Intelclinic, ZnanyLekarz, Showroom, InPost — nazwy krajowych firm, które dzięki innowacjom osiągnęły sukces, można wymieniać długo — mówi Mariusz Stasiak, prezes i dyrektor zarządzający spółki Emapa. Badania jednak nie kłamią: polska gospodarka należy do najmniej innowacyjnych w Unii Europejskiej i OECD.

Zgłasza się tylko 12 patentów na milion mieszkańców — najmniej w całej UE i ponaddziesięciokrotnie mniej od wspólnotowej mediany.Również pod względem nakładów prywatnego biznesu na badania i rozwój pozostajemy daleko w tyle za Europą. 60 proc. mikroprzedsiębiorców deklaruje, że wdrożyło w ostatnich latach innowacje — wynika z danych Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Najczęściej jednak są to pomysły na usprawnienie działalności tych podmiotów, a nie nowatorskie rozwiązania wprowadzane na rynek.

Od pomysłu do przemysłu

Jednym z pomysłów uzdrowienia sytuacji jest internetowa Platforma Transferu Technologii (PTT), uruchomiona przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP), która łączy twórców z biorcami innowacji. Dostęp do baz firm zainteresowanych sprzedażą swoich nowatorskich rozwiązań i tych, które chcą je pozyskać, jest bezpłatny.

— Kooperacja mniejszych spółek z dużymi podmiotami stwarza szansę podniesienia poziomu technologicznego sektora MSP w zakresie dostępu do partnerstwa zagranicznego, zaplecza eksperckiego, profesjonalnego konsultingu czy infrastruktury przemysłowej — twierdzi Patrycja Zielińska, wiceprezes ARP. Lubimy podkreślać z dumą, że coraz więcej młodych zapalonych naukowców zakłada firmy, gdy tylko opracują technologię trafiającą w specyficzną, często niszową, potrzebę rynku. Sęk w tym, że ci entuzjaści zwykle nie mają odpowiednio rozbudowanych struktur komercyjnych: mocy produkcyjnych, kompetencji, budżetów marketingowych, kanałów dystrybucji. Dlatego ich nierzadko genialne koncepty kończą zwykle żywot w fazie prototypowania. Nadzieją jest dostęp do zasobów większych przedsiębiorstw.

— Dla właściciela małej firmy sprzedaż technologii to najczęściej najlepsza forma kapitalizacji pomysłu i gwarancja, że znajdzie on praktyczne zastosowanie — uważa Małgorzata Golatowska, lider planowania strategicznego w 3M Poland. Co — oprócz oferowanej innowacji — sprawia, że mikrofirma jest atrakcyjnym kąskiem dla potentata rynku?

— Mała firma może stać się partnerem wdrażającym nową technologię, ponieważ ma unikatową wiedzę, której szuka międzynarodowy producent. Świetnie orientuje się też nie tylko w branży, przepisach i wymaganych certyfikatach, ale też w lokalnych uwarunkowaniach. Zna preferencje, zwyczaje i wymagania użytkownika końcowego, inwestora, decydenta. Jest elastyczna i szybko reaguje na zmieniające się oczekiwania — tłumaczy przedstawicielka 3M.

Obopólna korzyść

Transfer technologii odbywa się czasem w przeciwnym kierunku — od giganta do malucha. Z grubsza chodzi o to, że dostawcy i podwykonawcy stają się fachowcami od nietypowych rozwiązań, które powstały w laboratoriach i ośrodkach badawczych ich biznesowych partnerów. — Jeśli przedsiębiorstwo wdrożeniowe jest otwarte na szkolenia, na wiedzę i chce zainwestować w specjalistyczne urządzenia, linię produkcyjną, fachowy, wyszkolony zespół, szybko może dołączyć do liderów we wprowadzaniu innowacyjnych technologii — zapewnia Małgorzata Golatowska.

Tak było podczas niedawnych remontów wodociągów miejskich w Wałbrzychu. Wykonawcy wykorzystali nowatorską, bezwykopową metodę renowacji rurociągów, stworzoną przez firmę 3M. Wyjątkowość tego sposobu polega na tym, że chcąc naprawić kilkusetmetrowy odcinek, nie trzeba rozkopywać całej ulicy. By dostać się do naprawianej sieci, wystarczą dwa lub trzy punktowe wykopy. Potem do akcji wkracza robot czyszczący i powlekający wnętrze rury specjalnym preparatem.

— Znaleźliśmy dwie polskie firmy działające w branży napraw wodociągów, które zdecydowały się włączyć naszą technologię do swojej oferty. Ich inżynierowie zdobyli potrzebne umiejętności w centrum szkoleniowym w Wielkiej Brytanii. Ponadto uczestniczyli w próbnym wdrożeniu w Czechach. Przed nimi zakup urządzenia — informuje Małgorzata Golatowska. Nie ma wątpliwości, że inwestycja szybko się im zwróci — roboty w Wałbrzychu to dopiero początek, przestarzałych, wymagających napraw, wodociągów jest w Polsce sporo.

Najgorzej jest w małych firmach

Liderami innowacyjności w biznesie są: Niemcy, Luksemburg, Irlandia, Włochy, Szwecja i Belgia. Udział aktywnych innowacyjnie firm w tych krajach przekracza 56 proc., w dwóch przypadkach (Niemcy i Luksemburg) nawet 66 proc. — wynika z raportu „Innowacyjna Przedsiębiorczość w Polsce. Odkryty i ukryty potencjał polskiej innowacyjności 2015” przygotowanego przez PARP.

W Polsce odsetek przedsiębiorstw innowacyjnych sięga 23 proc., co daje naszej gospodarce w tym zestawieniu drugie miejsce od końca. Równie zła sytuacja jest na Łotwie, Rumunii i Bułgarii. Najgorzej w badaniu wypadają polskie małe firmy (zatrudniające od 10 do 49 osób) — przypadła im ostatnia pozycja na liście ze wskaźnikiem 17 proc.