Marko pragnie kontrolować Biazet
Firma handlowa Marko (osoby fizyczne) z Białegostoku skupuje akcje Biazetu, białostockiego producenta podzespołów elektronicznych. Obecnym i byłym pracownikom płaci za nie 10 zł. Marko ma już ponad 20 proc. akcji Biazetu.
Największym akcjonariuszem tej firmy jest nadal Skarb Państwa (39,5 proc.). Do 2002 roku spółka zrealizuje ugodę bankową. Kwartalnie spłaca ponad 30 tys. zł. Współpracuje z Philipsem, dla którego montuje sprzęt AGD, m.in. odkurzacze, kawiarki, czajniki.
— Prowadzimy rozmowy z Philipsem, których efektem może być zwiększenie od przyszłego roku asortymentu montowanych urządzeń — zapewnia Marek Sztaba, prezes Biazetu.
Zdaniem prezesa, Philips nie jest obecnie zainteresowany kapitałowym wejściem do Biazetu. Usługi dla niego zapewniają około 30 proc. przychodów białostockiej spółki. Drugim znaczącym kontrahentem firmy jest FIAT Auto Poland, dla którego Biazet produkuje cewki i moduły zapłonowe do silników małej mocy. Ta część produkcji jest nadal niedochodowa.
Biazet zatrudnia 395 osób. Na przełomie sierpnia i września przyjął 50 osób, w związku ze wzrostem zamówień od Philipsa.
— Ten rok zamierzamy zamknąć zyskiem netto wynoszącym około 1 mln zł. W znacznej mierze jest to wynik współpracy z Philipsem — dodaje prezes Sztaba.
Miesięczne przychody spółki wynoszą 1,6 mln zł. Głównymi dostawcami Biazetu są Ciba z Włoch, Elektrisola i Waltholtz z Niemiec oraz Stalprodukt. AN