Największy detalista odzieżowy w Wielkiej Brytanii zanotował w I połowie roku spadek zysków. To skutek spowolnienia w gospodarce, które przełożyło się na zaciskanie pasa przez klientów. Na czysto zarobił 350 mln USD, czyli o 43 proc. mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Analitycy spodziewali się jednak mniej — 333 mln USD. Zysk przed opodatkowaniem spadł o 34 proc., do 470 mln USD.
— W kolejnych miesiącach może być gorzej, bo istnieje groźba pierwszej od 1991 r. recesji w Wielkiej Brytanii. Klienci będą coraz mocniej ciąć wydatki — oceniał Stuart Rose, szef Marks Spencer Group.