Marvipol pikuje

Emil Szweda
opublikowano: 2013-01-02 00:00

Rynek obligacji

Blisko 30 proc. można zarobić, kupując obligacje Marvipolu wygasające w grudniu przyszłego roku, ponieważ po piątkowej przecenie notowane są one po 83,5 proc. nominału. Z siedmiu serii obligacji Marvipolu notowanych na Catalyst cztery notowane są poniżej 90 proc. nominału, z czego trzy wygasają w przyszłym roku. Na przyszłoroczne wykupy deweloper musi przeznaczyć prawie 94 mln zł (plus odsetki), a w piątek jego papiery spotkała przecena, jaką rzadko oglądamy przy papierach tego kalibru spółki — w zależności od serii potaniały one od 2 do 3,26 pkt proc.

Wprawdzie obligacje dewelopera spadają już od września (z poziomu 99-97 proc.), ale dopiero w ostatnich dniach spadek nabrał tempa. Być może spadek cen ma związek z czyszczeniem portfela przez któregoś z inwestorów. Można sobie wyobrazić, że któryś z funduszy inwestycyjnych nie chce wykazać ich w stanie aktywów na koniec 2012 r., stąd akceptacja dla coraz niższych cen. Ze strony spółki brak nowych sygnałów. Po nieudanej emisji akcji do skutku nie dojdzie także emisja obligacji, ale jest to związek przyczynowo-skutkowy. Przy obecnym kapitale własnym spółka nie może się bardziej zadłużać i skoro kapitału nie udało się podnieść emisją akcji, to emisja obligacji nie wchodzi raczej w rachubę. Tymczasem Marvipol kontynuuje skup własnych akcji na GPW, choć być może lepszy interes zrobiłby, skupując własne obligacje, skoro notowane są grubo poniżej nominału.