Marzenia o giełdzie

Kinga Żelazek
opublikowano: 2003-10-09 00:00

Modena chce sprzedać nieruchomości, spłacić długi i zdobyć środki na rozwój sieci sklepów firmowych.

Modena, poznańska spółka odzieżowa, chce sprzedać 11 budynków w centrum Poznania po swojej dawnej fabryce wraz z przyległymi gruntami. Dalej plan jest jasny. Firma spłaca długi, których łączna wartość wynosi 8 mln zł, i intensywnie szuka inwestora, który wyłoży 5 mln zł na rozwój sieci sklepów firmowych. Na pełną realizację planów spółka potrzebuje jednak dwa razy więcej.

— Rozmawialiśmy już z funduszami venture capital, ale inwestorzy czekają, aż sytuacja się wyklaruje — mówi Bogdan Kisielewski, prezes i współwłaściciel Modeny.

W ciągu 4-5 lat spółka chce zwiększyć sprzedaż ubrań szytych pod własną marką z 40 do nawet 80 proc. produkcji.

— Co roku planujemy otwierać 2-3 sklepy firmowe, w których oprócz naszych kurtek i płaszczy będziemy sprzedawać odzież innych firm. Chodzi o to, aby w tych sklepach była odzież całoroczna — mówi prezes.

Docelowo firma zrezygnuje ze współpracy ze sklepami odzieżowymi nie firmowanymi logo Modeny. Obecnie ma cztery placówki firmowe i ponad 40 patronackich.

— Moim marzeniem jest wprowadzenie spółki na giełdę — mówi Bogdan Kisielewski.

Restrukturyzacja Modeny trwa od 2000 r. Od tego czasu zmniejszyła zadłużenie z 25 do 8 mln zł. W 2001 r. sprzedała za ponad 3 mln zł zakład produkcyjny w Rawiczu. Obecnie Modena zajmuje się działalnością handlowo-dystrybucyjną, zaś produkcja jest prowadzona w spółce zależnej Roda w Środzie Śląskiej.