Akcjonariusze wybierają władze spółki i liczą, że zarządzający będą starać się ze wszystkich sił dążyć do rozwoju firmy, czego wyrazem będą coraz lepsze wyniki finansowe. Wzrost wartości firmy pozwoli akcjonariuszowi podzielić się z zarządem i radą nadzorczą rosnącymi aktywami. My na razie marzymy o tym, żeby przejść na system „prowizyjny” — umiarkowana płaca za zarząd, powiększona o premię w zależności od wyników. Dziś najbardziej kolą w oczy wielkie pensje menedżerów, nawet w spółkach z poważnymi kłopotami finansowymi.
Amerykanie sprawdzili tymczasem, co jest na końcu tej ścieżki. Synonimem wypatrywanego edenu jest Enron. Czytelnicy zapewne znają także następne przypadki, oburzenie prezydenta Stanów Zjednoczonych, a także udział jego zastępcy w kreatywnym księgowaniu. Aby lepiej wypełniać umowy zawarte między władzami i właścicielami spółki, zarządy zawierały, jak się okazuje od lat, nieformalne porozumienia z audytorami — wy będziecie przyjmować sprawozdania, a my będziemy nadal korzystać z waszych usług. I wilk był syty, i owca cała. Bogactwo, jak się okazuje, papierowe, nabierało rozpędu przez całą ubiegła dekadę.
Na naszym podwórku wiele do myślenia daje kwestia wycen akcji ITI Holdings w ofercie pierwotnej — zależnie od obranego modelu i przyjętych najczęściej spod tzw. dużego palca parametrów, akcje firmy wyceniano na poziomie 4 zł, ale także i 14 zł. Ile może kosztować sugerowanie się rekomendacjami, przekonali się na własnej skórze akcjonariusze Optimusa, wchodząc w inwestycję po 350 zł, bo w uszach brzmiała im rekomendacja 502 zł. Taki sposób zachwalania towaru powinien przystawać ulicznym akwizytorom, sprzedającym starszym paniom eliksir młodości, a nie takim instytucjom jak domy maklerskie. Problem polega na tym, że nie tylko ja jestem skłonny do przetłumaczenia sobie rekomendacji „kupuj” na język bardziej przemawiający do wyobraźni, czyli „kupuj od nas”. Przypomnę tylko, że rekomendujący kupno Optimusa po 502 zł zalecał wcześniej sprzedaż tego waloru, gdy cena była 10-krotnie niższa.
Rozpoczął się proces przeglądu umów zawartych z audytorami, czas najwyższy na przegląd umów z zarządami. Cywilizowanym sposobem rozwiązywania problemów byłaby wymiana zarządu, ale że czasem brak nam cywilizowanych zarządów, trzeba uciekać. Odwrót od akcji jest ewidentny. Marzy mi się, że na końcu tej drogi, którego dziś nie widać, będzie można dokonywać wyboru między lokatą bankową a inwestycją giełdową, dokonując prostego porównania odsetek z dywidendą.