Maszyniści rozpoczęli strajk zaledwie 7 godzin przed rozpoczęciem WorldPride, na które do Madrytu przyjechało kilkaset tysięcy ludzi. Powodem ich protestu jest zdegradowanie ich statusu zawodowego do „personelu niewykwalifikowanego”. Żądają uznania swoich umiejętności zawodowych.

Strajk ma trwać do niedzieli. Oznacza to, że metro nie będzie działało w sobotę, kiedy przez Madryt ma przejść parada LGBT, w której uczestniczyć może nawet milion ludzi.
Władze Madrytu zwróciły się do maszynistów o zapewnienie przynajmniej minimalnego ruchu w metrze podczas strajku.