To gratka dla kolejowych dostawców. Samorząd i jego spółka wydadzą w ciągu kilku lat 1,3 mld zł.
Samorząd Mazowsza podpisał wczoraj umowę na zakup 20 niskopodłogowych elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT). Tabor, z którego będą korzystać Koleje Mazowieckie, kosztował 460 mln zł. Jego dostawcą jest bydgoska Pesa.
— To pierwsza z pięciu dużych inwestycji w tabor — mówi Arkadiusz Olewnik, p.o. prezesa Kolei Mazowieckich.
Szef samorządowej spółki nie przesadza, używając słowa "dużych".
— W sumie do 2015 r. samorząd i Koleje Mazowieckie wyłożą na ten cel 1,3 mld zł — dodaje Piotr Szprendałowicz, członek zarządu województwa.
Z pomocą Brukseli
Listę zakupów Kolei Mazowieckich, o których ostatnio było głośno z powodu odwołania prezesa Jakuba Majewskiego, otwiera zakup nowych 16 EZT. Będą obsługiwać m.in. połączenia z portami lotniczymi. Szacunkowa wartość kontraktu wynosi ponad 326 mln zł netto. Spółka chce też dostać 11 nowych lokomotyw do prowadzenia wagonów piętrowych. Tu wydatki oszacowano na 182 mln zł netto. Połowę pieniędzy na zakupy gwarantuje Bruksela. Koleje Mazowieckie muszą też remontować tabor, które przejęły w wianie od PKP. Na modernizację EZT pójdą więc 204 mln zł netto. Tu także Unia dołoży połowę pieniędzy. Listę inwestycji zamyka zakup 10 używanych EZT. W tym przypadku jest to koszt 110 mln brutto.
— Staramy się o finansowanie z trzech źródeł. Pomaga nam właściciel. Wczorajszy zakup EZT od Pesy to wydatek samorządu. Władze województwa także nas dokapitalizowały 49 mln zł. Ponadto sięgamy po unijne pieniądze oraz staramy się o 50 mln EUR pożyczki z EBI, której zabezpieczeniem będzie kontrakt przewozowy z samorządem — wylicza Arkadiusz Olewnik.
Apetyt rośnie
Trzeba dodać, że Koleje Mazowieckie mają chrapkę także na pieniądze z nowej perspektywy unijnej 2014-20. Tu w grę wchodziłby zakup 11 lub 22 wagonów piętrowych (55-110 mln zł), trzech jednoczłonowych szynobusów elektrycznych (12 mln zł), 12 dwuczłonowych szynobusów elektrycznych (120 mln zł) oraz 8 nowych EZT (160 mln zł). Gdyby doliczyć te wydatki, wyszłoby w sumie 1,7 mld zł.