Mazowsze namieszało w śmieciach

Sejmik najpierw obiecał przedsiębiorstwom rodzaj koncesji, a potem się z tego wycofał. Biznes sugeruje bój o odszkodowania

Mazowiecki Wojewódzki Plan Gospodarki Odpadami (WPGO) ogranicza moce przerobowe niemal wszystkich zakładów, do których trafiają zmieszane odpady komunalne. Jedynie spalarnie będą mogły być rozbudowywane lub budowane. — W żadnym z województw nie ma takich napięć jak na Mazowszu. Są oczywiście opóźnienia w tworzeniu WPGO, ale Mazowsze jest w wyjątkowej sytuacji — mówi Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami. Nie chodzi tylko o moce przerobowe, ale także o status regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych (RIPOK).

Zobacz więcej

REGLAMENTACJA W CZYSTEJ POSTACI: W branży śmieciowej, jak w każdej innej, by zarabiać, trzeba zainwestować. O tym, czy inwestycja kiedykolwiek będzie miała szansę się zwrócić, decydują jednak politycy. Fot. Bloomberg

— Działalność bez statusu RIPOK nie ma racji bytu. To swego rodzaju licencja, dopuszczenie do rynku, przede wszystkim w zakresie odpadów zmieszanych, których jest najwięcej — tłumaczy Dariusz Matlak.

Obiecanki cacanki

W WPGO z 2012 r. przyobiecany status RIPOK miał zakład Novago w Wieczfni Kościelnej. Warunkiem była jego rozbudowa. Nowy WPGO zakłada, że instalacja ma zostać zamknięta do połowy 2018 r.

— Nowy WPGO jeszcze nie obowiązuje, ale jeśli nie uzyskamy statusu RIPOK, będziemy dochodzić swoich praw na drodze sądowej — zaznacza Michał Dąbrowski, wiceprezes Novago.

— W porównaniu z innymi instalacjami tego typu funkcjonującymi w województwie sposób przetwarzania odpadów w instalacji Novago jest przestarzały — twierdzi Marta Milewska, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego. Zaznacza, że Novago nawet nie złożyło wniosku o tzw. pozwolenie zintegrowane. To jedno z trzech wymaganych do działalności w branży śmieciowej. Nie tłumaczy jednak, dlaczego bez niego może działać do połowy 2018 r. W podobnej sytuacji jak Novago znalazło się składowisko PG Inwest w Zakroczymiu. Pojemność obiektu to 1,2 mln m sześc. Na koniec 2015 r. wykorzystane było w połowie. Ma zostać zamknięte ze względu na zagrożenie dla ruchu lotniczego — jest nim jako żerowisko ptaków w odległości mniejszej niż 5 km od lotniska w Modlinie. Tyle że ani lotnisko, ani wysypisko nie zmieniły lokalizacji w ostatnich latach, a budowa lotniska rozpoczęła się dwa lata przed uchwaleniem poprzedniego WPGO. Wtedy sąsiedztwo sejmikowi nie przeszkadzało, a jest on udziałowcem lotniska. Około połowy pojemności składowiska w Zakroczymiu miało przypaść składowisku w gminie Płoniawy-Bramura.

— Teren dzierżawimy od gminy, która podjęła decyzję o budowie składowiska, zakładając, że nie będzie tego robić sama — wyjaśnia Michał Paca, współwłaściciel spółki Składowisko Kalinowiec, operatora obiektu. Twierdzi, że Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego, odmówił wydania spółce pozwolenia zintegrowanego, motywując to niewpisaniem obiektu do WPGO 2022. Tyle że spółka Składowisko Kalinowiec przystąpiła do inwestycji, bazując na poprzednim planie, w którym obiekt miał obiecany status RIPOK.

— Nasze składowisko było dopiero planowane do wybudowania. Na podstawie poprzedniego planu podpisaliśmy umowę dzierżawy terenu, rozpoczęliśmy kosztowny proces przygotowania dokumentacji, a teraz okazuje się, że w nowym WPGO w ogóle nas nie ma. A gdzie nasze prawa nabyte? — mówi Michał Paca. Marta Milewska twierdzi, że składowisko wypadło z WPGO na skutek uwag Ministerstwa Środowiska, które nie znalazło dla niego miejsca w tzw. planie inwestycyjnym — podobnie zresztą jak dla 12 innych. Tyle że plan inwestycyjny to załącznik do WPGO, będący jedynie furtką do dotacji unijnych.

— Nie potrzebuję wpisania do planu inwestycyjnego, bo nie potrzebuję dotacji unijnych. Moje przedsięwzięcia są rentowne. W branży odpadowej dotacje biorą przerośnięte projekty samorządowe — zastrzega Michał Paca.

Polityczna przepychanka

Marta Milewska zaznacza, że sejmik ma świadomość wpływu WPGO na działalność operatorów instalacji do przetwarzania odpadów komunalnych, ale odrzuca ewentualne roszczenia.

— WPGO 2022 został opracowany zgodnie z przepisami ustawy o odpadach oraz aktami wykonawczymi, krajowym planem gospodarki odpadami, wytycznymi resortu środowiska, a inwestycje określone w planie inwestycyjnym zostały wypracowane wspólnie z ministrem środowiska na podstawie celów wynikających z polityki europejskiej. Trudno wskazywać województwo mazowieckie jako adresata ewentualnych roszczeń przedsiębiorców — uważa Marta Milewska.

Współpraca samorządu wojewódzkiego z rządem w zakresie WPGO nie wygląda jednak tak różowo, jak stara się ją przedstawić. Wojewoda unieważnił uchwałę sejmiku z planem do roku 2022. W decyzji pobrzmiewa niejasność prawa, które zakłada, że plany wojewódzkie mają być zgodne z krajowym, tworzonym przez Ministerstwo Środowiska, ale nie określa jednoznacznie, jak powinno się do tej zgodności doprowadzić. Formalnie wojewoda zarzucił też samorządowi wojewódzkiemu brak konsultacji społecznych. Sejmik odpowiada, że WPGO był szeroko konsultowanym dokumentem, a w trakcie prac nad nim uwagi zgłosiło 4,5 tys. podmiotów.

OKIEM EKSPERTA
Sejmik ma dużą swobodę

JĘDRZEJ BUJNY, partner w kancelarii Sójka Maciak Mataczyński Adwokaci

Przepisy dotyczące WPGO są tak skonstruowane, że sejmiki mają sporą swobodę decyzyjną. Na pewno nie wpływa to dobrze na bezpieczeństwo prowadzenia biznesu w branży odpadowej. Problemy z tym, że przedsiębiorcom coś obiecano, a potem się z tego wycofano, są chyba w każdym z 16 województw. Nie funkcjonuje w praktyce zasada, że umów się dotrzymuje, a kreując poprzednie plany, sejmiki zawarły z przedsiębiorcami swoiste umowy. Dochodzenie ewentualnych odszkodowań to daleka i wyboista droga. Orzeczenia, które zapadały w sądach, nie napawają optymizmem z punktu widzenia firm, którym WPGO się nie podoba.

1,5 mln ton Tyle odpadów komunalnych wytwarza co roku 5,3 mln mieszkańców Mazowsza…

75 proc. …a taką część firmy śmieciowe odbierają w formie niesegregowanej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Mazowsze namieszało w śmieciach