Fundusz pracuje nad kilkunastoma inwestycjami. Rąbka tejemnicy prezes uchyli w końcu lutego.
Wtorkowa sesja przyniosła gwałtowny wzrost zainteresowania akcjami MCI Management, wrocławskiego funduszu wyspecjalizowanego w inwestycjach technologicznych. Przy dużych obrotach kurs rósł momentami nawet o 8 proc., docierając do poziomu 8,90 zł, najwyższego od sześciu lat. Przyczyna?
— Tyle rzeczy się w grupie dzieje, że nie wiem, czym konkretnie to tłumaczyć — mówi Tomasz Czechowicz, prezes i główny akcjonariusz MCI.
Zapowiada, że dla grupy szykuje się bardzo dobry rok. Prognoza na 2006 r. mówi o 29,3 mln zł zysku. Czy została wykonana?
— Gdyby były jakieś wątpliwości, to byśmy o tym informowali — mówi Tomasz Czechowicz, podkreślając, że założenia na rok bieżący są jeszcze lepsze.
Obecnie sytuacja grupy jest znacznie korzystniejsza niż 12 miesięcy temu. Liczba projektów będących w trakcie realizacji wzrosła kilkakrotnie, a spółka ma znacznie więcej kapitałów. Dlatego prezes spodziewa się wyraźnego wzrostu nowych inwestycji funduszu. W 2006 r. ruszyło sześć projektów.
Coraz bliższa jest też realizacja dużych inwestycji, o wartości 50 mln zł i więcej. To nowość dla MCI, skupionego dotąd na znacznie mniejszych kwotach. W jednym takim przypadku fundusz osiągnął już nawet etap due dilligence (badania finansowego).
Szczegółowo o inwestycjach Tomasz Czechowicz opowie na specjalnej konferencji zaplanowanej na 21 lutego.
— Będziemy mówić nie tylko o planach, ale też o faktach — dodaje prezes MCI.