Biegli w swej obszernej opinii (70 stron), nad którą pracowali aż 15 miesięcy, napisali, że MCI nie posiada legitymacji do żądania od skarbu państwa odszkodowania za straty jakie mógł ponieść na akcjach JTT Computer. Jeśli już to z takim żądaniem do państwa powinien wystąpić JTT Computer, były lider na rynku pecetów, zniszczony bezprawnymi decyzjami fiskusa. Co ta opinia oznacza dla dalszego przebiegu procesu?
- Strony mają teraz miesiąc na ustosunkowanie się do niej. Później sąd weźmie pod uwagę wszystkie dowody zebrane w sprawie i wyda wyrok. Jednak uważamy, że opinia biegłych, bardzo silny dowód procesowy, jest bardzo korzystna dla skarbu państwa. Od samego początku sporu wskazywaliśmy, że MCI nie może żądać odszkodowania i biegli właśnie podzielili naszą argumentację – mówi Piotr Kaczorkiewicz, prawnik Prokuratorii Generalnej (PG), reprezentującej państwo w procesie.
Jak na razie nie udało się nam uzyskać komentarza MCI (trwa pilne posiedzenie zarządu). Jeżeli sąd oddali powództwo MCI to będzie to dość zaskakujący werdykt. Chociażby z tego powodu, że jeszcze w 2006 r. sąd wydał państwu nakaz zapłaty funduszowi całości żądanych pieniędzy. Wskutek odwołania PG rozpoczął się klasyczny proces. MCI twierdzi, że stracił 38,5 mln zł z winy fiskusa niszczącego JTT. Kupił akcje firmy za 10,2 mln zł a później musiał je sprzedać tylko za … 45 tys. zł.
Biegli orzekli również, że zachodzi związek przyczynowo-skutkowy między złymi
decyzjami fiskusa a upadkiem JTT Komputer.