Gdy spółka podrośnie, trafi na giełdę albo do inwestora branżowego. Cel MCI: pomnożyć włożone pieniądze pięciokrotnie.
Telecom Media, dystrybutor rozwiązań multimedialnych dla telefonów komórkowych, to najnowsza inwestycja MCI. Wrocławski fundusz typu private equity wyłożył 2,918 mln zł za 25,08 proc. kapitału warszawskiej firmy. Ale to dopiero początek.
— Nie wykluczamy dalszego zwiększania zaangażowania. Łącznie możemy wydać na ten projekt od 5 do 10 mln zł — mówi Tomasz Czechowicz, prezes MCI, potwierdzając nasze wcześniejsze informacje.
Na przejęcia i ekspansję
MCI został drugim pod względem wielkości akcjonariuszem Telecom Media, po innym funduszu BBI Capital, który zainwestował około 5 mln zł i kontroluje nieco ponad 51 proc. jej udziałów. Gotówkę pozyskaną od MCI Telecom Media przeznaczy na kapitał obrotowy, ekspansję zagraniczną (Ukraina, Czechy), projekty w branży telewizyjnej oraz na fuzje i przejęcia związane z konsolidacją rynku.
— W 2005 r. przychody firmy wyniosły około 17 mln zł — mówi Piotr Ciompa, prezes firmy.
Ale w planach jest bardzo dynamiczny rozwój działalności.
— Nasze założenia są takie, że w 2010 r. Telecom Media zostanie liderem na krajowym rynku, będzie generował 100 mln zł obrotów i 10 mln zł zysku. Wartość firmy sięgnie zaś poziomu 100 mln zł — zapowiada Tomasz Czechowicz.
Giełda albo inwestor
Oba fundusze grające główne role w warszawskiej spółce nie kryją, że po okresie wzrostu będą chcieli ją korzystnie sprzedać.
— Horyzont czasowy tej inwestycji wynosi 3-6 lat — deklaruje prezes MCI.
— Możliwe jest nasze wyjście z tej inwestycji w 2007 albo 2008 r. przez upublicznienie akcji. Obserwujemy, że podmioty zagraniczne penetrują rynek, więc możliwe jest też wyjście bezpośrednie — dodaje Dawid Sukacz, członek zarządu BBI Capital.
Tomasz Czechowicz liczy, że inwestycja w Telecom Media przyniesie kierowanemu przez niego funduszowi zysk wysokości nawet pięciokrotności zainwestowanego kapitału.