Meblarze będą bić rekordy

  • Anna Pronińska
03-01-2014, 00:00

Branża zawiesza sobie poprzeczkę coraz wyżej. Nie ma obaw — kolejną wysokość pokona z dużym zapasem.

Kolejny rok polskie meble są hitem eksportowym. Jak podaje B+R Studio, które analizuje rynek, w 2013 r. wyeksportowaliśmy meble za 6,9 mld EUR. Roczna dynamika wyniosła 4,5 proc. W globalnym rankingu Polska znajduje się na czwartym miejscu pod względem wartości eksportu i na drugim — pod względem wagi wysyłanych za granicę mebli.

— Jestem pełen optymizmu. Do końca 2013 r. wśród przedsiębiorców utrzymywały się bardzo dobre nastroje. Deklarowali utrzymanie wysokich mocy produkcyjnych i chwalili się bogatym portfelem zleceń. Z rozmów z menedżerami wynika, że zamówień w grudniu było tyle, że do lutego będą mieć co robić. Dużo przemawia za tym, że meblarze nadal będą bić rekordy — mówi Tomasz Wiktorski z B+R Studio.

Eksporterzy coraz śmielej poszukują rynków zbytu poza państwami Unii Europejskiej. To m.in. RPA, Algieria, Maroko, ale też kraje Bliskiego Wschodu.

— W 2013 r. kierunki pozaeuropejskie rozwijały się szybciej niż europejskie. Ich średnia dynamika wyniosła 15 proc. Dynamika eksportu do UE była niższa. Duże zwyżki eksportu do Wielkiej Brytanii równoważyły spadki we Francji — mówi Tomasz Wiktorski. Nasze firmy są konkurencyjne, bo mają dwa mocne argumenty — ceny i jakość.

— Polska jest postrzegana jako rzetelny i tani podwykonawca, a wiele firm chce tu przenosić lub zlecać produkcję — dodaje Tomasz Wiktorski. Do pobicia będzie jeszcze jeden rekord — wartości produkcji naszych mebli. Ta, według szacunków B+R Studio, wyniesie w 2013 r. 30,5 mld zł. To przełoży się na siódme miejsce na świecie. W beczce miodu jest łyżeczka dziegciu.

— Pod koniec 2013 r. podczas otwartych aukcji systemowych [ustalają ceny na pierwsze półrocze 2014 r. — red.] obserwowaliśmy wzrost cen surowca. Tak wysokich stawek nie było od połowy 2011 r. Oznacza to, że popyt na drewno jest większy i pochodzi nie tylko od branży meblowej. To przełoży się na wzrost cen płyty drewnopochodnej. Meble podrożeją, ale zwyżki nie powinny być duże, bo część drewna sprzedawano na aukcjach zamkniętych, gdzie ceny pozostały na dotychczasowym poziomie — mówi Tomasz Wiktorski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Meblarze będą bić rekordy