Meblarze mogą przyhamować

  • Anna Pronińska
opublikowano: 15-05-2012, 00:00

EURO 2012 jeszcze pomaga branży meblarskiej i producentom płyt. Drugie półrocze będzie trudniejsze.

Eksperci są zgodni, że w tym roku branży meblarskiej ciężko będzie powtórzyć rekordowe wyniki 2011 r., gdy produkcja sprzedana wzrosła o 20,4 proc., a eksport wyniósł 6,5 mld EUR.

— Firmy z branży meblarskiej jeszcze korzystają na fali EURO 2012, bo wciąż są oddawane hotele i remontuje się wiele innych obiektów. Rekordowe wyniki za zeszły rok to również efekt inwestycji na EURO, bowiem wyposażano stadiony, odnawiano centra pobytowe, otwierano hotele. Rok 2012 będzie trudniejszy i firmy szukają sposobu, by ulokować moce produkcyjne — mówi Tomasz Wiktorski, właściciel B+R Studio, analizującego rynek meblarski.

Jego zdaniem, wciąż realna jest prognoza 4,6 proc. wzrostu produkcji sprzedanej mebli w tym roku. Tegoroczne wyniki może uratować eksport.

Jednak według ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego, w marcu dynamika produkcji sprzedanej firm meblarskich była o 11,3 proc. niższa niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Krystian Brymora, analityk BDM, przypomina, że pierwszy kwartał zwykle jest słabszy dla meblarzy.

— Widać, że konsumenci zaciskają pasa i oszczędzają na meblach. Te, jeśli się sprzedają, to zdecydowanie z niższej półki cenowej. Rok dla firm meblarskich w kraju będzie słabszy od poprzedniego, m.in. przez trudniej dostępne kredyty hipoteczne i ograniczoną sprzedaż mieszkań. Najlepiej będą sobie radzić spółki, które mają rozwiniętą sprzedaż zagraniczną, bo mogą wygrywać ceną — mówi Krystian Brymora.

Wśród takich eksporterów jest Forte, które dziś opublikuje dane za I kwartał.

— Na razie na głównych rynkach, na których działamy, i w naszym segmencie mebli popularnych nie widać wyraźnego załamania. A to jest dobry prognostyk — mówi Maciej Formanowicz, prezes Forte.

I przypomina, że w kryzysie lepiej sprzedają się meble tańsze.

— Tym bardziej że meble popularne niebywale podniosły jakość oraz wzornictwo i coraz częściej trudno je odróżnić od mebli drogich — dodaje Maciej Formanowicz.

Prezes zapewnia, że wyniki za I kwartał są dobre, a II kwartał jest nawet powyżej planów. Od sytuacji w branży meblarskiej uzależnieni są producenci płyt, jak giełdowy Pfleiderer Grajewo, którego 90 proc. przychodów zapewniają firmy meblarskie.

— Branża ta rozwijała się bardzo dobrze w 2011 r. W I kwartale tego roku również kupowała duże ilości płyt. Nie było żadnych zaburzeń, co widać po naszych zwyżkach wolumenów, i mamy nadzieję, że dalej tak będzie — mówi Wojciech Gątkiewicz, prezes Pfleiderer Grajewo.

W I kwartale 2012 r. grupa zanotowała 449 mln zł przychodów (plus 11,6 proc. r/r) i 13,7 mln zł zysku netto wobec 0,3 mln zł zysku rok wcześniej. Prezes przyznaje, że są sygnały z rynku o zwalnianiu gospodarki.

— Będzie zastój na rynku, podbity sytuacją na rynkach europejskich, i pewnie będą spadać zamówienia. Jednak nasze wyniki wyglądają dobrze. Z okresem zimowym sobie poradziliśmy — zapewnia Wojciech Gątkiewicz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu