Medicover inwestuje w opiekę senioralną

Alina Treptow
opublikowano: 2015-08-03 22:00

Wicelider rynku medycznego jesienią otworzy pierwszy dom starości. Jego rywale nie zasypiają gruszek w popiele

Młodsi i tak nie będziemy — napisał Szekspir. Słowa słynnego pisarza nabierają nad Wisłą nowego znaczenia. Polska jest najszybciej starzejącym się społeczeństwem w Europie. Sylwia Pyśkiewicz, wiceprezes sieci medycznej Medicover, informuje, że liczba osób powyżej 65. roku życia przekroczyła 7 mln. W ciągu 10 lat zwiększy się do 10 mln.

ZŁOTA JESIEŃ:
ZŁOTA JESIEŃ:
O rynek opieki długoterminowej, wyceniany obecnie na 1-2 mld zł, powalczy Medicover. Sylwia Pyśkiewicz, wiceprezes spółki, przewiduje, że pierwsza placówka zadba o złotą jesień pensjonariuszy już we wrześniu.
Marek Wiśniewski

Piwniczka z winami

Nie tylko liczba seniorów pokazuje potencjał rynku opieki długoterminowej.

— Według danych GUS, w 2011 r. mieliśmy w Polsce 100 tys. łóżek w ramach opieki długoterminowej — tyle, ile ma sam Berlin — porównuje Sylwia Pyśkiewicz.

Kilka długości dzieli Polskę od Skandynawii, gdzie w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców jest 80 łóżek w ramach opieki długoterminowej, czyli czterokrotnie więcej niż u nas. To m.in. te statystyki zachęciły skandynawską sieć do najnowszej inwestycji nad Wisłą.

— We wrześniu w podwarszawskim Józefowie planujemy otworzyć Józefinę, nasz pierwszy dom opieki nad osobami starszymi — informuje Sylwia Pyśkiewicz. Medicover nie podaje wartości inwestycji. Informuje, że w placówce będą czekały na seniorów 54 jedno— lub dwuosobowe pokoje.

— Biorąc pod uwagę, że Medicover jest marką premium, oprócz standardowych wspólnych miejsc będą też: specjalny kącik do wypoczynku z grami, również komputerowymi, kawiarnia, biblioteka czy piwniczka z winami — wymienia Sylwia Pyśkiewicz.

Wiceprezes Medicovera przekonuje, że głównym zadaniem pracowników Józefiny — lekarzy, pielęgniarek, fizjoterapeutów, opiekunów — będzie aktywizowanie osób starszych. To nie sztuka przykuć emeryta do łóżka, sztuką jest, by z niego wstał i jak najwięcej się poruszał. Nowa placówka nie zamknie się też przed osobami ciężej chorymi.

— W wielu domach starości są pewne wykluczenia — nie przyjmuje się np. osób z chorobami onkologicznymi i psychicznymi, Alzheimerem czy zaawansowaną demencją. Nasz ośrodek będzie otwarty dla wszystkich. Mamy zaplecze medyczne i możemy zapewnić takim osobom właściwą opiekę. Dla osób z demencją zarezerwujemy osobne skrzydło — informuje Sylwia Pyśkiewicz.

Pusta kasa

Zdaniem ekspertów, największym hamulcem rozwoju rynku opieki długoterminowej jest finansowanie, a raczej jego brak. Publiczne fundusze są ograniczone. Nie tylko nie wystarczają dla wszystkich potrzebujących osób, ale też wysokość dopłaty nie jest w stanie pokryć rzeczywistych kosztów pobytu. Medicover zastrzega, że Józefina będzie działała wyłącznie w części prywatnej. Jej klienci będą musieli więc zapłacić z własnej kieszeni 4 tys. za miejsce w pokoju dwuosobowym i 7 tys. zł w jednoosobowym.

— Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze senior będzie w stanie pokryć koszt pobytu samodzielnie. Jest jeszcze rodzina czy opcja wynajęcia własnego mieszkania. Często osoba starsza jest właścicielem mieszkania w stolicy. Jego wynajem mógłby pokryć znaczną część kosztu pobytu — podpowiada Sylwia Pyśkiewicz. Medicover nie wyklucza inwestycji w domy opieki w innych dużych miastach. Efekty pracy warszawskiego ośrodka będą swoistym testem.

— Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, chcielibyśmy, aby w dłuższej perspektywie opieka długoterminowa generowała nawet 5-10 proc. przychodów grupy [na koniec 2014 r. przekroczyły 800 mln zł — red.] — zapowiada Sylwia Pyśkiewicz.

Wzdłuż zachodniej granicy

Medicover nie jest jedynym podmiotem, który próbuje sił na rynku opieki długoterminowej. Od wielu lat działa na nim — z ośrodkiem Tabita — konkurencyjny Lux Med. Mimo że brytyjski właściciel sieci na innych rynkach jest mocny właśnie w opiece nad osobami starszymi, w Polsce, przynajmniej na razie, planuje skupić się na onkologii. Przygodę z tym segmentem zaczyna natomiast giełdowy Enel-Med, który buduje pierwszy ośrodek na Opolszczyźnie.

Jego koszt jest szacowany na około 20 mln zł. Mniej więcej tyle samo będzie kosztowało kolejnych dziewięć, które z myślą m.in. o niemieckich klientach będą powstawały przy zachodniej granicy. Inwestycje rozpoczęła też firma Origin Polska, o której „PB” pisał po raz pierwszy dwa lata temu.

— Ruszamy z inwestycją w centrum opieki demencyjnej. Czekamy na pozwolenie na budowę. Placówka powstanie w Otwocku i będzie kosztowała około 40 mln zł — podaje Krzysztof Jacuński, dyrektor zarządzający Origin Polska. Od rozpoczęcia budowy placówka powinna być gotowa w ciągu 16 miesięcy.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
Tor przeszkód

ADAM ROZWADOWSKI, prezes Enel-Medu

Rynek opieki długoterminowej w Polsce, mimo że należy do perspektywicznych, nie jest najłatwiejszy. Przede wszystkim dlatego, że zdobywanie klientów nie jest wcale takie proste. Po pierwsze, opieka nadal jest relatywnie droga dla seniorów i ich rodzin. Po drugie, istnieje duża bariera psychologiczna. Oddanie osoby starszej do domu starości jest postrzegane jako coś złego. Oczywiście w dłuższej perspektywie to się zmieni, ale potrzeba czasu. Ciągle nie ma w Polsce dużych, zagranicznych graczy, co potwierdza niedojrzałość rynku. Także z tych powodów Enel-Med zdecydował się na budowę ośrodków przy naszej zachodniej granicy. Z ich usług skorzystać będą mogli również niemieccy emeryci.

OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
Tor przeszkód

ADAM ROZWADOWSKI, prezes Enel-Medu

Rynek opieki długoterminowej w Polsce, mimo że należy do perspektywicznych, nie jest najłatwiejszy. Przede wszystkim dlatego, że zdobywanie klientów nie jest wcale takie proste. Po pierwsze, opieka nadal jest relatywnie droga dla seniorów i ich rodzin. Po drugie, istnieje duża bariera psychologiczna. Oddanie osoby starszej do domu starości jest postrzegane jako coś złego. Oczywiście w dłuższej perspektywie to się zmieni, ale potrzeba czasu. Ciągle nie ma w Polsce dużych, zagranicznych graczy, co potwierdza niedojrzałość rynku. Także z tych powodów Enel-Med zdecydował się na budowę ośrodków przy naszej zachodniej granicy. Z ich usług skorzystać będą mogli również niemieccy emeryci.