Miedziowe Centrum Zdrowia (MCZ), spółka z grupy KGHM, wybiera się na zakupy. Na jej celowniku jest szpital powiatowy z Lubina, gdzie już dzisiaj prowadzi placówkę szpitalną, która może pochwalić się kontraktem z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ) na poziomie 80 mln zł.
— Szpital, który chcemy kupić od starostwa powiatowego, ma umowę z funduszem na 50 mln zł. Obie jednostki sąsiadują ze sobą i prowadzą uzupełniającą się działalność medyczną. Synergii z połączenia będzie wiele — podkreśla Edward Schmidt, prezes MCZ.
Jeden zarząd, laboratorium i ostry dyżury na bloku operacyjnym, a nie dwa, jak to jest obecnie. Edward Schmidt zapowiada też inwestycje w modernizację przejętego szpitala. W ciągu trzech lat od sfinalizowania transakcji planuje przeznaczyć 10,5 mln zł, m.in. na remont bloków operacyjnych. Dzisiaj inwestuje przede wszystkim w przychodnie. Tych do niedawna było w grupie cztery — w Lubinie, Legnicy i Głogowie. Czwarta jest przy Hucie w Głogowie.
— W lipcu 2012 r. przejęliśmy dwie przychodnie w gminie Rudna. Budujemy też w Legnicy placówkę, której koszt wyniesie około 22 mln zł. Oprócz specjalistycznych porad będzie miała rehabilitację, laboratorium oraz rozbudowane zaplecze diagnostyczne — zapowiada Edward Schmidt.
Legnicka placówka zostanie uruchomiona w przyszłym roku. Do końca 2012 r. spółka chce sfinalizować zakup lubińskiego szpitala. Ten sam termin wskazuje również Ewa Legienc, kierownik biura zarządu powiatu lubińskiego. Zdaniem Piotra Gerbera, prezesa giełdowego EMC Instytutu Medycznego, transakcja to dobra wiadomość dla przejmowanego podmiotu.
— Dostanie bogatego inwestora, który uporządkuje jego finanse i poprawi stan infrastruktury. MCZ powinno pomyśleć o połączeniu tych placówek lub bardzo ścisłej współpracy. Dwa szpitale na tak małe miasto to za dużo — uważa Piotr Gerber.
MCZ nie wyklucza kolejnych inwestycji w placówki szpitalne w Zagłębiu Miedziowym. Nie jest jedyne z takimi aspiracjami. Przejęcia na rynku szpitalnym zapowiadała grupa Nowy Szpital, PCZ oraz duże sieci medyczne, m.in. Lux-Med. Na liście są też inwestorzy finansowi. Penta, czeski fundusz private equity, planuje przeznaczyć na ten cel 100 mln EUR.