Electricite de France (EDF), francuski gigant energetyczny, który w Polsce kontroluje m.in. elektrownie Rybnik i Zielona Góra oraz Elektrociepłownie Wybrzeże, zwołał na poniedziałek konferencję prasową. Jak dowiedział się „Puls Biznesu”, firma poinformuje na niej, że podjęła decyzję o budowie w Rybniku bloku energetycznego. Potwierdza to Hanna Kurzydym, odpowiedzialna za komunikację w EDF Polska.
— Szczegóły podamy na konferencji — ucina przedstawicielka EDF. Wszystko wskazuje na to, że przedsięwzięcie realizowane przez Francuzów będzie największą zagraniczną inwestycją produkcyjną w Polsce. To kolejny rekord — choć w nieco innej kategorii — po rozstrzygniętym niedawno przez Polską Grupę Energetyczną przetargu na budowę dwóch bloków w Elektrowni Opole. Kontrakt wart 11,6 mld zł zdobyło konsorcjum Polimeksu-Mostostalu. Wykonawca, którego wybiorą Francuzi, będzie miał szansę na umowę wartą o połowę mniej. — Z deklaracji EDF wynika, że blok będzie miał moc 900 MW, a wartość inwestycjimoże sięgnąć 1,5 mld EUR (6,7 mld zł) — mówi Adam Fudali, prezydent Rybnika.
Miasto długo przekonywało inwestora do budowy bloku w istniejącej elektrowni. Alternatywą, o której mówiło się na rynku, było zaangażowanie się Francuzów w projekt greenfield na północy Polski, gdzie występuje deficyt mocy. EDF interesował się m.in. projektem budowy elektrowni w Gdańsku. W Rybniku będzie mógł wykorzystać istniejącą infrastrukturę i pracowników. Miasto nie liczy raczej na trwałe zwiększenie zatrudnienia w związku z realizacją inwestycji, bo nowoczesne elektrownie są niemal w pełni zautomatyzowane.
— Z deklaracji inwestora, wynika jednak, że w okresie przygotowań i budowy, co potrwa kilka lat, możemy liczyć nawet na 1,5 tys. dodatkowych miejsc pracy. Z całą pewnością miasto na tym skorzysta. Tymczasowi pracownicy będą musieli gdzieś mieszkać i coś jeść — mówi Adam Fudali. Żeby zachęcić inwestora miasto zaoferowało ulgi w podatkach lokalnych.
— Przez dziewięć lat EDF będzie zwolniony z podatku od nieruchomości, który należy się miastu od gruntów, na których powstanie nowy blok, i od wybudowanych tam obiektów — wyjaśnia prezydent Rybnika.