Narodowy Bank Polski nie zmienił negatywnego stanowiska wobec planu połączenia nadzorów nad instytucjami finansowymi — mimo że projekt znacząco został zmieniony. Bank centralny protestuje przeciwko osłabieniu jego roli w nowym organie, co — jak ocenia Leszek Balcerowicz, szef NBP — jest sprzeczne z intencjami Europejskiego Banku Centralnego. EBC domagał się, by NBP miał w nim odpowiednią liczbę reprezentantów.
Tymczasem projekt daje bankowi jednego członka w ośmioosobowej radzie. Prezes NBP utraciłby kontrolę nad nadzorem w dniu wejścia w życie ustawy. Leszek Balcerowicz w liście do premiera Kazimierza Marcinkiewicza, źle ocenia zarówno tryb łączenia nadzorów, jak i sposób odsuwania od niego NBP. Projektem ma się zająć dzisiaj rząd.