Megane dostało gniazdko

Łukasz OstruszkaŁukasz Ostruszka
opublikowano: 2020-02-10 22:00

Francuzi wysłali renault megane do kosmetyczki, ale oprócz powierzchownego liftingu zrobili przy okazji poważniejszą operację

Konkurencja ostatnio mocno się wzmocniła. Volkswagen wprowadził nowego golfa, Seat pokazał kolejną generację leona, a Skoda sprawiła, że octavia nie musi już być nudnym autem dla przedstawicieli handlowych. Na naszym podwórku zaczęła błyszczeć natomiast najnowsza Toyota corolla.

FRANCUSKI BESTSELLER:
FRANCUSKI BESTSELLER:
Renault Megane jest dla koncernu kluczowym modelem, bo od momentu wejścia na rynek pierwszej generacji w 1995 r. sprzedał go już ponad 7 mln sztuk.
fot. ARC

Renault nie miało więc wyjścia. Nowe megane do sprzedaży trafi latem tego roku, ale nawet jakby ktoś postawił obok siebie w salonie samochód sprzed zmiany i po faceliftingu, to nie tak łatwo zauważyć stylistyczne modyfikacje. Renault nie zaprzecza, że w zasadzie chodziło tylko o zapewnienie spójności ze stylistyką najnowszych modeli koncernu. Projektanci wycisnęli więc trochę emocji z reflektorów, które dostępne będą w technologii LED Pure Vision nawet w najniższym poziomie wyposażenia.

Przeprojektowali też zderzak i grill, a w wyższych wersjach dodane zostaną chromowane elementy. Klienci będą mieli do wyboru 10 kolorów, w tym trzy nowe: złoty solar, szary highland i szary baltique, czyli chyba coś dla Polaków. W środku jakby nowocześniej. Megane dostaje cyfrowy ekran wskaźników o przekątnej 10,2 cala, na desce rozdzielczej może być zamontowany nowy pionowy wyświetlacz dotykowy w rozmiarze 9,3 cala, czyli znacznie większy niż dotychczasowy 7-calowy, choć i taki rozmiar pozostał w katalogu. System multimedialny francuskiej firmy jest oczywiście kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay.

Rewolucja? Na pewno nie. To tylko efekt wizyty u kosmetyczki plus jakieś drobne przeróbki z zakresu chirurgii plastycznej. Dużo ciekawiej robi się, gdy zajrzymy do wnętrza nowej „meganki”, gdyż serce pompuje już nie tylko paliwo płynne, ale także prąd. Renault megane dostępne będzie w wersji z napędem hybrydowym e-tech plug-in, co oznacza, że przy odrobinie szczęścia zobaczymy ten samochód podłączony do gniazdka na jakimś parkingu. Hybrydowa wersja megane ma moc 160 koni mechanicznych, które generuje czterocylindrowy silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra i dwie jednostki elektryczne. Na razie napęd dostępny będzie tylko w samochodach z nadwoziem kombi, później pojawi się także w hatchbacku.

Dzięki akumulatorowi trakcyjnemu o pojemności 9,8 kWh (400 V) nowy megane e-tech plug-in dysponuje zasięgiem umożliwiającym pokonywanie w trybie w 100 proc. elektrycznym z prędkością do 135 km/h tras o długości do 50 km w cyklu mieszanym i do 65 km w cyklu miejskim — zapewnia producent w komunikacie.

W ofercie pozostaną oczywiście silniki benzynowe o mocy od 115 do 160 koni mechanicznych, a nawet wysokoprężny 1,5 blue dCi o mocy 115 koni. Żeby nie było zbyt nudno, ekologicznie i konwencjonalnie, Renault wprowadzi również wersje sportowe, w tym pakiet RS line, dzięki któremu można podpicować sportowo wygląd standardowego pojazdu RS, i najostrzejszą, przygotowaną do jazdy po torze, wersję RS trophy, która ma zawieszenie z mechanizmem różnicowym Torsen o ograniczonym poślizgu i lżejsze, dwuelementowe tarcze hamulcowe. Renault wsadziło pod maskę wersji RS ten sam silnik, który jest wykorzystywany w trophy, a więc turbodoładowaną jednostkę 1,8 o mocy 300 koni mechanicznych i momencie obrotowym sięgającym 420 Nm.

Co ciekawe, silnik wykorzystywany jest również w sportowym coupe alpine A110. Francuzi wzmacniają więc ofertę jednego ze swoich okrętów flagowych. Grupa Renault ma za sobą rekordowy rok pod względem sprzedaży samochodów osobowych i dostawczych w Polsce ze wzrostem sięgającym prawie 10 proc. W sumie zarejestrowano u nas 70,5 tys. pojazdów marek Renault i Dacia, budżetowej marki francuskiego giganta. Najchętniej kupowanym modelem było clio — ponad 8,6 tys. egzemplarzy. Drugie miejsce zajęło megane — 6,2 tys., a trzecie crossover captur — 3,7 tys.

— Naszym celem na ten rok jest wejście do TOP5 sprzedaży samochodów osobowych i powrót na pozycję lidera na rynku samochodów dostawczych. Będzie to dla nas także rok stojący pod znakiem elektromobilności. Nowe zoe z zasięgiem prawie 400 km jest już dostępne w Polsce w cenie, która umożliwia uzyskanie dopłaty, a w tym roku w ofercie pojawią się modele clio, captur i megane w wersji hybrydowej — mówi mówi Tomasz Mróz, dyrektor wykonawczy Renault w Polsce.