Niezależnie od tego, czy i kto zostanie rzucony na polityczne pożarcie, zwracam uwagę na głębsze dno memorandum. Rosja i Gazprom wszelkimi sposobami usiłują obchodzić przyjęty przez Unię Europejską tzw. trzeci pakiet energetyczny, uderzający przede wszystkim w operatorski monopol rosyjskiego koncernu. Odkurzenie przez prezydenta Władimira Putina po dwunastu latach projektu odgałęzienia gazociągu jamalskiego przez terytorium Polski do Słowacji, czyli tzw. pieriemyczki, połączone z podkreślającym ciągłość inwestycji Jamałem 2 ma zatem precyzyjny cel. To powrót do starego i nigdy nieporzuconego argumentu Kremla, że inwestycje realizowane przed wejściem Polski do UE powinny korzystać z wyłączeń od przyjętych później wspólnotowych przepisów.
Ciekawe, czy ten wątek w ogóle znajdzie odbicie w raporcie i informacji premiera. A także, czy w sprawie memorandum wymieniliśmy opinie z Komisją Europejską i co Bruksela odpowiedziała. Na przykład, czy oparcie się na umowie polsko-rosyjskiej z roku 1993 ma znaczenie prawne dla obowiązywania trzeciego pakietu wobec zaproponowanej przez Putina inwestycji, gdyby doszło do jej realizacji. Trudno natomiast oczekiwać w raporcie analizy jeszcze jednego wątku, rzeczywiście znajdującego się poza polskim zasięgiem — że innym ukrytym celem gospodarza Kremla staje się propagandowa osłona przygotowań do położenia trzeciej i czwartej rury gazociągu Nord Stream po dnie Bałtyku.