Do krakowskiego sądu trafił akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom, w tym czwórce byłych menedżerów Ponaru Wadowice (m.in. prezesowi Arkadiuszowi Ś.), giełdowej spółki, która przed sześcioma laty przeprowadziła kilka kontrowersyjnych transakcji. Prokuratura podsumowała straty na 63 mln zł. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.
Akt oskarżenia dotyczy trzech transakcji związanych z zakupemudziałów w amerykańskiej Georgia Hydraulics Cylinder Inc., sprzedażą i ponownym nabyciem udziałów w spółce Ponar Lubań oraz zakupem akcji FAM Grupy Kapitałowej. Zdaniem prokuratorów, zakup w 2008 r. udziałów w amerykańskiej spółce spowodował szkodę Ponaru Wadowice przekraczającą 34 mln zł. Umowę podpisał Arkadiusz Ś. — bez właściwego umocowania, bez uzyskania zgody rady nadzorczej oraz bez uzasadnienia ekonomicznego. Według śledczych wadowicka firma pozbawiona jest jakiejkolwiek kontroli nad kupionym podmiotem. Transakcja dotycząca Ponaru Lubań związana była ze zbyciem, a następnie ponownym zakupem jej udziałów.
Według prokuratorów operacja ta pozwoliła Arkadiuszowi Ś., Jackowi K. i Robertowi O. na wyprowadzenie 11 mln zł z Ponaru Wadowice. Arkadiusz Ś. i Jacek K. zostali oskarżeni także o działanie na szkodę wadowickiej firmy przez zakup 2,4 mln akcji spółki FAM Grupa Kapitałowa za prawie 25 mln zł. Za każdą akcję zapłacono 10,4 zł, chociaż warte były 0,29 zł za sztukę. Stratę Ponaru Wadowice prokuratorzy określili na prawie 18 mln zł. Żadna z oskarżonych osób nie przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów.