Jak informują w czwartek niemieckie media, przygotowanej specjalnie na Rosenmontag (Różany Poniedziałek) figurze nagiej pani kanclerz domalowano skąpe bikini w narodowych barwach Niemiec.
"Tak też jest sexy" - oceniła rzeczniczka organizatorów kolońskiego karnawału Sigrid Krebs, cytowana w internetowym wydaniu dziennika "Die Welt".
Na całkowicie rozebraną Angelę Merkel, jedynie z małymi żelaznymi orłami na piersiach, nie zgodził się prowadzący korowód Christoph Kuckelkorn - choć nagą figurę pani kanclerz widziano już na karnawale w Duesseldorfie.
"My w Kolonii mamy trochę inne poczucie humoru i granice dobrego smaku. U nas nikt nie może czuć się skompromitowany" - powiedziała Krebs.
Figurę Merkel zaprojektowała karykaturzystka Ariane Paffenholz, zainspirowana polityką oraz... chirurgią plastyczną. W "problemowych" miejscach na ciele pani kanclerz widnieją oznaczenia podobne do tych, jakie rysuje chirurg przed operacją plastyczną.
Poszczególne części ciała sztucznej Angeli Merkel, symbolizują rzeczywiste problemy, z jakimi zmaga się ta prawdziwa: deficyt, wzrost gospodarczy czy cięcia podatkowe.
Rosenmontag będzie kulminacyjnym punktem karnawału w Nadrenii Północnej-Westfalii.
Zabawa w nadreńskich miastach trwa już od poprzedniego czwartku. Ostatni czwartek karnawału obchodzony jest jako babskie zapusty. Zgodnie z tradycją tysiące przebranych w wyszukane kostiumy kobiet punktualnie jedenaście minut po jedenastej przypuściło atak na ratusze i inne miejskie urzędy.
Uzbrojone w nożyce Niemki ucinały mężczyznom krawaty i sznurówki, pozbawiając ich w ten symboliczny sposób atrybutów męskości.
Tradycja karnawałowych zabaw połączonych z pochodami w Nadrenii sięga średniowiecza. Od początku XIX w. obchody karnawału stały się okazją do wyrażenia protestu przeciwko władzy - początkowo francuskim okupantom, a następnie, po przyłączeniu Nadrenii do Prus, władzom pruskim.
