Rafał Brzoska kontynuuje walkę z Metą po tym, jak na Facebooku niedawno ukazały się fałszywe reklamy z jego wizerunkiem. Przed tygodniem ogłosił inicjatywę 150 proc., której celem jest zmuszenie platform internetowych zarabiających na scamach do zwrotu 150 proc. uzyskanych z tego tytułu.
W czwartek, 28 sierpnia, wystartowała strona Scam Watch, będąca częścią kolejnej inicjatywy wymierzonej w fałszywe reklamy. Nadzoruje ją Sebastian Kondracki, jeden z twórców Blika. Jej cel to gromadzenie informacji o fałszywych reklamach, analiza i zgłaszanie platformom internetowym. Scam Watch będzie sprawdzać, jak długo scam krąży w internecie, co się z nimi dzieje oraz ile czasu zajmuje platformom zablokowanie reklam.
Rafał Brzoska zwrócił uwagę, że deepfejkowa reklama z wykorzystaniem wizerunku prezydenta Karola Nawrockiego, opublikowana na Facebooku, po jej zdemaskowaniu zmieniła się w reklamę pralki w repozytorium reklamowym Mety.
Rafał Brzoska zapowiada dalszą walkę z oszukańczymi reklamami i platformami, które umożliwiają ich emisję. Wkrótce ma zostać opublikowany raport podliczający zyski, jakie Meta czerpie z emisji fejkowych reklam w Polsce. Reuters, opierając się na wewnętrznych dokumentach Mety, oszacował, że roczne przychody z oszukańczych reklam stanowią nawet 10 proc. obrotów firmy.
Rafał Brzoska zastrzegł, że nie jest politykiem, nie jest od pisania regulacji, ale od wskazywania problemu, który ma ogromne skutki społeczne. Szef InPostu wskazał na narzędzia udostępniane przez Facebooku umożliwiające rozbieranie zdjęć dowolnej osoby.
- Mamy do czynienia z szeroką kampania seksualizacji dzieci, które są ofiarami hejtu rówieśników i szantażu – powiedział Rafał Brzoska.
Zwrócił uwagę, że te same metody, które są wykorzystywane do oszustw finansowych, mogą zostać użyte do siania dezinformacji. Zauważył, że oszuści posługują się logo znanych firm jak InPost, PKO BP czy Orlen, ale też podszywają się pod tytuły prasowe i media.
- Pewnego dnia mogą ukazać się fejkowe informacje o ataku Rosji na Polskę. Czy ktoś może sobie wyobrazić, co to spowoduje? To już nie jest kwestia pornografii w internecie, scamu, kryptowalut, ale siania dezinformacji – powiedział szef InPostu.
