Pod koniec przyszłego roku będzie wiadomo, czy wydobycie metanu w Gilowicach, na południu Polski, na pewno jest opłacalne. Na razie PGNiG, które pracuje nad eksploatacją tego gazu wspólnie z Państwowym Instytutem Geologicznym, ogłosiło wyniki pierwszego odwiertu, z którego jest dumne. — Dziennie wydobywamy tu około 5 tys. m sześc. gazu. W porównaniu z naszymi konwencjonalnymi złożami węgla jest to średni poziom, ale jak na wydobycie gazu z pokładów węgla jest to dużo — mówi Piotr Woźniak, prezes PGNiG.

Utrapienie i szansa
Jeszcze wczoraj w Gilowicach płonęła flara, ale wkrótce zostanie zgaszona. PGNiG szykuje się tam bowiem do kolejnych odwiertów. — Gdyby w skali kraju udało się w ten sposób zagospodarować nawet pół miliarda m sześc. rocznie, to byłoby to jak marzenie — komentuje Krzysztof Tchórzewski, minister energii. Mówi o marzeniu, bo krajowe wydobycie gazu wynosi dziś 4-4,5 mln m sześc. rocznie, więc dodatkowe pół miliarda byłoby skokiem. PGNiG planuje jednak skok daleko większy i szacuje, że docelowo byłoby w stanie wydobywać nawet 1,5 mld m sześc. rocznie. Optymizm PGNiG jest na tyle duży, że uruchomiło programGeo-Metan. Po 150 mln zł miałyby w niego zainwestować PGNiG i NFOŚiGW.
— Porozumieliśmy się już w sprawie odwiertów, w ramach tego programu, z Polską Grupą Górniczą, Tauronem i Jastrzębską Spółką Węglową — dodaje Łukasz Kroplewski, wiceprezes PGNiG. Porozumienie z górnikami nie było łatwe, jak wskazuje Piotr Woźniak („pracujemy ku utrapieniu górników”, którzy „nie lubią zmian”), ale w raziepowodzenia korzyści dla wszystkich będą oczywiste.
Zapytania nawet z Indii
Jeśli chodzi o korzyści, to Krzysztof Tchórzewski i Janusz Jureczka z PIG zgodnie wskazują m.in. na wyższą rentowność kopalni węgla. — Dziś, z powodu zagrożenia metanowego, prace w kopalniach posuwają się często powoli. Dzięki wydobyciu metanu mogłoby to iść szybciej — zauważa Piotr Woźniak.
— Pamiętajmy też, że Unia Europejska planuje wprowadzenie systemu handlu emisjami metanu. To oznacza, że opłaty za te emisje gwałtownie wzrosną. Najwyższa pora się tym zająć — dodaje Janusz Jureczka. Z górnośląskich kopalni tylko cztery są od metanowego problemu wolne. Pozostałe są najczęściej silnie metanowe. Nie jest to zresztą typowo polska specyfika, bo metan towarzyszy węglowi również w innych krajach i na innych kontynentach.
— To my jesteśmy najbardziej zaawansowani, jeśli chodzi o prace nad wydobyciem metanu. Zapytania o technologię dostajemy nawet z Indii i Gruzji — podkreśla Łukasz Kroplewski. © Ⓟ