Metody osuszania budzą kontrowersje

Rościszewski Paweł
opublikowano: 1999-09-20 00:00

DO REDAKCJI

Metody osuszania budzą kontrowersje

Przeczytałem państwa artykuł „Firmy osuszające nie zarobiły na powodzi” zamieszczony w „Pulsie BiznesuŐŐ nr 81 (318).

Prawdopodobnie jest dziełem przypadku próba pomniejszenia wartości metody iniekcji krystalicznej, wynalezionej przez dr. inż. Wojciecha Nawrota z Wojskowej Akademii Technicznej, z równoczesnym nadaniem znaczenia metodzie termoiniekcji dr. inż. J. Oliffierowicza z Politechniki Warszawskiej, jak gdyby była ona najlepszą metodą stosowaną na rynku i porównywalną z metodą dr. Nawrota pod względem jakościowym i ilościowym. (...)

Metoda iniekcji krystalicznej dr Wojciecha Nawrota otrzymała liczne krajowe i międzynarodowe nagrody oraz wyróżnienia.

Dla porównania, eksponowana przez autora metoda termoiniekcji dr. J. Oliffierowicza otrzymała jedynie nagrodę rektora Politechniki Warszawskiej i nie przeszła nawet przez eliminacje krajowe na wystawy zagraniczne, jako nieekologiczna i mało innowacyjna. Toksyczność tej metody, podobnie jak wysoka cena, są częstymi czynnikami eliminującymi ją z rynku.

Rozwój metody termoiniekcji datuje się od wczesnych lat osiemdziesiątych. Przez pierwszych dziesięć lat nie miała ona specjalnej konkurencji na rynku polskim. Boom iniekcji krystalicznej rozpoczął się dopiero w roku 1993. Mimo że metoda termoiniekcji dr. J. Oliffierowicza jest dwa razy starsza od metody iniekcji krystalicznej dr W. Nawrota, stanowi zaledwie 13-15 proc. rynku metody iniekcji krystalicznej, porównując liczbę osuszonych obiektów w Polsce przez obie technologie od początku ich istnienia. Dane te można łatwo sprawdzić, a wątpiącym udowodnić ich prawdziwość. (...)

Nie dziwię się frustracjom przedstawicieli firm stosujących metodę termoiniekcji, którym rynek ofert skurczył się tak gwałtownie w ciągu zaledwie kilku lat. Jest jednak lekarstwo na te frustracje: można zmienić metodę. Na ponad 100 firm stosujących w roku 1997 metodę iniekcji krystalicznej około 70 stosowało uprzednio metodę termoiniekcji dr. J. Oliffierowicza.

Otrzymuję codziennie faksem informacje zebrane przez Telefoniczną Agencję Informacyjną z ponad 200 tytułów ogólnopolskich, wojewódzkich, regionalnych oraz branżowych. Mam dzięki temu dobre rozeznanie w strukturze przetargów w całej Polsce. Mogę z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że metoda iniekcji krystalicznej przeważa na naszym rynku. Jeśli nie jest to 80 proc., o których mówiłem we wspomnianym artykule, to jedynie mogę przeprosić za to, że pomyliłem się o kilka procent.

Dla odmiany, nie przypominam sobie przetargu publicznego w bieżącym roku, wymieniającego z nazwy metodę termoiniekcji. Może byłem nieuważny i coś przeoczyłem.

Zwykle nie interesują mnie wypowiedzi przedstawicieli firm budowlanych stosujących inne metody osuszania obiektów. Pozwolę sobie jednak na podsumowanie wypowiedzi właściciela jednej z firm, cytowanej w państwa artykule. Wynika z niej, że firma ta poprawiała prace wykonane z zastosowaniem metody iniekcji krystalicznej. Będzie mi miło poznać nazwy tych obiektów. Sami nie otrzymaliśmy do tej pory, takich informacji od inwestorów najbardziej chyba zainteresowanych dobrym wykonaniem robót. (...)

Są mi znane obiekty w Warszawie, a z racji położenia siedziby firmy Budwod S.C. najlepiej znam ten rynek, w których metoda termoiniekcji nie zdała egzaminu. Listę tych obiektów mogę zacytować zainteresowanym. (...)

Paweł Rościszewski Prezes firmy Budwod S.C.