Po trzech latach starań, kosztem 200 tys. zł, operatorom sieci telefonii komórkowej udało się zakończyć pierwszy etap budowy sieci w warszawskim metrze. Na razie z telefonów komórkowych można korzystać jedynie na stacji Centrum, niewykluczone jednak, że do końca roku będzie to możliwe na wszystkich pozostałych.
Operatorom sieci telefonii komórkowej (Era, Idea, Plus GSM) udało się wreszcie dojść do porozumienia z dyrekcją warszawskiego metra w sprawie pokrycia zasięgiem sieci stacji podziemnej kolejki. W ubiegłym tygodniu zakończono pierwszy etap inwestycji — uruchomienie sieci na stacji Centrum.
— O uruchomienie sieci w warszawskim metrze zaczęliśmy zabiegać przed trzema laty. Niestety, niezbyt przychylna postawa dyrekcji metra długo nie pozwalała nam ruszyć z miejsca — mówi Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy firmy Centertel, operatora sieci Idea.
Z kolei przedstawiciele Metra Warszawskiego uważają, że to nie z ich winy proces budowy sieci w metrze trwał ponad trzy lata.
— Początkowo każdy z operatorów zgłaszał się do nas z osobna. Nie mogliśmy się jednak zgodzić na to, aby każdy z nich budował osobną infrastrukturę, ponieważ zwyczajnie nie ma na to w metrze miejsca. Chcieliśmy również prowadzić rozmowy z jednym wspólnym przedstawicielem telekomów. Ze spełnieniem tego ostatniego warunku operatorzy przez długi czas nie mogli sobie poradzić — mówi Teresa Kuźmińska, rzecznik prasowy Metra Warszawskiego.
W efekcie instalacja, która powstała na stacji Centrum, składa się z jednego nadajnika, obsługującego abonentów wszystkich trzech operatorów.
— Pod względem technologicznym zarówno pokrycie zasięgiem fal radiowych stacji metra, jak i dzielenie anteny pomiędzy trzech operatorów nie jest szczególnie skomplikowane — mówi Leszek Kamiński, rzecznik prasowy firmy Pol-komtel, operatora sieci Plus GSM.
Realizując żądania dyrekcji metra, operatorzy po raz pierwszy w w Polsce musieli podjąć wspólne działania, w tym dokonać wyboru dostawcy określonego rozwiązania. Do tej pory współpraca w zakresie infrastruktury między operatorami polegała co najwyżej na dzieleniu się niektórymi lokalizacjami (masztami itp.), w miejscach gdzie było trudno o uzyskanie zezwolenia. Nie jest jednak wykluczone, że już za kilka lat operatorom przyjdzie wspólnie budować infrastrukturę sieci telefonii trzeciej generacji (UMTS). Choć na razie nikt takiego scenariusza nie bierze na poważnie pod uwagę, nie można go jednak wykluczyć.
Na razie żaden z operatorów nie oszacował ewentualnej stopy zwrotu z inwestycji w metrze. Wszyscy zgodnie twierdzą, że sieć w podziemnej kolejce trzeba było uruchomić bez względu na koszty, które zresztą nie będą zbyt wysokie.
Koszty budowy sieci na stacji Centrum sięgnęły prawie 200 tys. zł (po około 70 tys. na operatora). Łączny koszt budowy sieci na wszystkich stacjach szacuje się na niespełna 1 mln zł (nieco ponad 300 tys. na operatora). Do tej kwoty należałoby dodać koszty dzierżawy miejsca na sprzęt nadawczo-odbiorczy. Nieoficjalnie można usłyszeć, że dyrekcja Metra Warszawskiego nie okazała operatorom litości, żądając stawek kilkakrotnie wyższych od płaconych za lokalizacje w naziemnej części centrum Warszawy.
