Metropolie trzymają inwestycyjny fason

  • Anna Pronińska
opublikowano: 25-11-2013, 00:00

Mistrzem inwestycji będzie Lublin. Na głowę mieszkańca wyda w 2014 r. aż 2,25 tys. zł. To najlepszy wynik wśród aglomeracji

Inwestycje samorządów lecą na łeb na szyję — wielokrotnie alarmowaliśmy na łamach „PB”. Mamy wreszcie mniej pesymistyczne wieści dla przedsiębiorców. Wygląda na to, że w przyszłym roku największe miasta, skupione w Unii Metropolii Polskich, nie zakręcą kurka z pieniędzmi. Porównaliśmy ich plany budżetowe. W przyszłym roku zamierzają wydać na inwestycje 9,7 mld zł. Rok temu zakładały, że inwestycje sięgną 10 mld zł. Spadek jest więc symboliczny.

— Wynik na poziomie blisko 10 mld zł jest dobry. Jestem nawet nim zaskoczony. Oczywiście wszyscy życzylibyśmy sobie, by było więcej, ale tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Cieszmy się więc, że nakłady nie spadają bardziej — mówi Dariusz Giza, ekspert ds. finansów samorządowych z firmy ProPolis.

Trójka największych…

Najwięcej na inwestycje planuje przeznaczyć Warszawa. Jej wydatki majątkowe sięgną 2,88 mld zł. Gros nakładów pochłania budowa drugiej linii metra, na którą w przyszłym roku ma pójść 1,13 mld zł. Miasto zaciska jednak pasa. Rok temu zakładało, że inwestycje będą o 400 mln zł wyższe. Na brak inwestycji nie powinni też narzekać łodzianie, bo samorządowcy z miasta Grohmana, Scheiblera i Poznańskiego zamierzają wydać 1,09 mld zł — tylko o 100 mln zł mniej, niż zakładali w projekcie budżetu na 2013 r. Podium największych samorządowych inwestorów zamyka Gdańsk z planem opiewającym na ponad 845 mln zł, czyli nieco wyższym niż rok temu. Największe inwestycje miasta to Trasa Słowackiego z tunelem pod Martwą Wisłą za 358 mln zł oraz budowa Europejskiego Centrum Solidarności za 84,8 mln zł.

…i najdynamiczniejszych

Przeliczyliśmy wartość inwestycji na głowę mieszkańca. Średnio w 12 miastach należących do Unii Metropolii Polskich wypada 1470 zł. Zwycięzcą zestawienia jest Lublin. Na głowę mieszkańca przypadnie tu 2,25 tys. zł. Włodarze miasta zamierzają zainwestować o 117 mln zł więcej, niż przewidywali w projekcie budżetu na 2013 r.

— Wydatki majątkowe na mieszkańca w ciągu pięciu lat wzrosły ponad trzykrotnie — mówi Beata Krzyżanowska, rzeczniczka prezydenta Lublina.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Inwestycje stanowią 37 proc wydatków ogółem. To rekordowy poziom, do tej pory nieosiągalny dla Lublina — chwali się prezydent Krzysztof Żuk. Miasto wyłoży pieniądze na projekty drogowe, komunikacyjne i sportowe (budowa stadionu oraz zespołu krytych pływalni). Próg 2 tys. zł na głowę przekroczy również inne miasto ze ściany wschodniej — Rzeszów.

Na inwestycje w 2014 r. prezydent proponuje przeznaczyć 384 mln zł, o ponad 40 mln zł więcej niż rok temu. Gros pieniędzy trafi na przedsięwzięcia drogowe i komunikacyjne. Na podium inwestycyjne per capita wskoczyły jeszcze Katowice — 1,86 tys. zł.

Wyborcze czterolatki

Czyżby zbawienny wpływ na konstrukcję budżetów miały przyszłoroczne, jesienne wybory samorządowe?

— Oczywiście kadencyjność ma znaczenie. Jak co cztery lata, wiele inwestycji jest kończonych właśnie w roku wyborczym. Wybory niewątpliwie mają wpływ na budżet. Taka jest po prostu norma — mówi Dariusz Giza.

Z tą opinią nie zgadza się Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

— Nasz budżet na 2014 r. jest racjonalny. Na pewno nie jest wyborczy. Od lat prowadzimy rozsądną, proinwestycyjną politykę. Stopniowo konsekwentnie obniżamy wskaźnik zadłużenia — zapewnia prezydent Białegostoku.

— Nie mamy budżetu wyborczego. Kumulacja inwestycji wynika z kontynuacjii kończenia zadań — wtóruje mu Krzysztof Mączkowski, skarbnik Łodzi. Warto zaznaczyć, że część miast nie wykazuje inwestycji w budżetach — zrealizują je bowiem spółki komunalne. Przykładem jest Bydgoszcz. W budżecie na inwestycje zarezerwowano 345 mln zł, prawie o 100 mln zł więcej niż w planie na 2013 r. Dwie największe inwestycje będą realizowane przez spółki komunalne. Budowa linii tramwajowej do Fordonu pochłonie 158 mln zł, a spalarni — 368 mln zł.

— Nie wszystkie inwestycje można robić przez spółki. Tak jest np. z projektami drogowymi. Poza tym jest łatwiej pewne rzeczy pokazać bezpośrednio przez budżet — twierdzi Dariusz Giza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska

Polecane