MF łata budżet chwilówkami

opublikowano: 02-11-2017, 22:00

Firmy pożyczkowe z zagranicznym kapitałem będą płaciły wyższy CIT w Polsce. Ustawa, która uszczelnia system podatkowy, jest na finiszu

Pakiet nowelizacji ustaw podatkowych, przygotowany w lipcu przez resort finansów, ekspresowo pokonuje ścieżkę legislacyjną — przyjął go Sejm i od 30 października czeka na decyzję Senatu. Resort chce dokręcić regulacyjną śrubę, by uniemożliwić międzynarodowym przedsiębiorstwom wyprowadzanie zysków za granicę. „Erozja bazy podatkowej i przesuwanie dochodów są w ocenie MF jednym z głównych systemowych problemów na obszarze podatków dochodowych” — wyjaśnia Ministerstwo Finansów. Część zmian, które pojawiły się w projekcie, uderzy w firmy pożyczkowe. MF, w którym za projekt nowelizacji odpowiada wiceminister Paweł Gruza, chce im zabrać dwa kluczowe narzędzia podatkowe — tzw. CDS i cienką kapitalizację. W konsekwencji firmy z zagranicznym kapitałem, które w Polsce dominują w tej branży, już od przyszłego roku będą płaciły znacznie wyższe podatki dochodowe.

— Efektywna stopa podatku CIT wzrośnie z 25 proc. do 40, a nawet do 50 — twierdzi przedstawiciel jednego z branżowych podmiotów, który nie chcąc nadwerężać relacji z politykami, już teraz nie najlepszych, woli zachować anonimowość. Obawa nie jest na wyrost, bo krytyczna opinia publiczna wobec sektora od kilku lat zachęca rządzących do śrubowania przepisów chroniących interesy klientów kosztem pożyczkodawców. W rezultacie firmy pożyczkowe czują się dyskryminowane wobec banków i SKOK-ów.

Zmiany będą kosztować

Średnio ok. 30 proc. całego portfela pożyczkowego branża spisuje na straty. Jeśli w ciągu trzech lat nie uda się wyegzekwować zwrotu długu od klienta, trafia on do firmy windykacyjnej. Firmy chciałyby wliczać złe długi w koszty, podobnie jak robią to banki czy SKOK-i, ale prawo im na to nie pozwala. Międzynarodowe podmioty, w celu osiągnięcia podobnych efektów, stosowały inne regulacje — CDS, czyli kredytowe instrumenty pochodne, ubezpieczające wierzyciela od niewypłacalności dłużnika. Odpowiednie zarządzanie nimi przez zagraniczną centralę pozwalało skutecznie obniżać podatki w Polsce.

— Niektóre firmy tego nadużywały — przyznaje nasz rozmówca z branży. Pożyczkodawcy boleśnie odczują też utratę możliwości stosowania cienkiej kapitalizacji, czyli zaliczania w koszty podatkowe odsetek od kredytów, zaciąganych np. w bankach, na udzielanie pożyczek. Konsekwencjom zmian przyjrzeli się londyńscy analitycy Numis Securities. Z ich analizy wynika, że przyjęcie zmian podatkowych w Polsce, dotyczących wewnętrznych rozliczeń między oddziałami firmy, spowoduje wzrost podatków płaconych przez grupę International Personal Finance (IPF), właściciela spółki Provident Polska, notowaną na giełdzie w Londynie, o 12–14 mln GBP rocznie.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Prawo zadziała wstecz

Branża nie składa broni. Na początku zeszłego tygodnia Gerard Ryan, prezes IPF, powiedział Reutersowi, że spotkał się z wiceministrem Pawłem Gruzą. „To było konstruktywne spotkanie. Zrozumiał nasze stanowisko, ale powiedział, że Polska nie może tworzyć prawa podatkowego wokół jednej firmy” — oświadczył prezes IPF. Mniej dyplomatyczni są przedstawiciele polskiej spółki z grupy, którzy twierdzą, że „Ministerstwo Finansów łamie podstawowe reguły dobrej legislacji i konstytucyjną zasadę zaufania do państwa i stanowionego przezeń prawa”.

Chodzi o to, że nowe przepisy, limitujące możliwość zaliczania wydatków przedsiębiorstwa do kosztów podatkowych, obejmą również koszty poniesione w latach poprzednich, niewykorzystane dotychczas do obniżenia efektywnych podatków.

— Przedsiębiorcy ponosili w dobrej wierze wydatki na nabycie usług niematerialnych i licencji. Propozycje Ministerstwa Finansów, które wprowadzają zmiany retrospektywnie, burzą ich plany finansowe — tłumaczy przedstawiciel Providenta Polska. Jak oszacował Numis, tylko z powodu braku przepisów przejściowych Provident zapłaci dodatkowo ok. 30 mln GBP podatku. Dla porównania, firma, która w Polsce generuje ok. 30 proc. zysków, za ostatni rok podatkowy zapłaciła 62 mln GBP. Czy nowe przepisy podetną skrzydła branży pożyczkowej? Na razie w Polsce rozwija się prężnie — obecne na rynku firmy udzielają pożyczek na ponad 6,2 mld zł rocznie. Według danych Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych, do polskiego budżetu i ZUS odprowadzają rocznie około 1 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane