Rosyjska gospodarka w nadmiernym stopniu pozostaje zależna od eksportu surowców, co naraża ją na wstrząsy i uzależnia wzrost gospodarczy od czynników zewnętrznych - uważają eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW).
Autorzy przedstawionego w poniedziałek w Moskwie raportu MFW twierdzą, że pomimo dobrych wskaźników krótkoterminowych, gospodarka Rosji wciąż wymaga poważnych reform.
"Dzisiejsze stabilne wskaźniki gospodarcze są wyrazem całości czynników (...) w tym dobrze przemyślanej polityki gospodarczej. Jednak widać również oznaki (...) znacznej niepewności co do tego, jak trwałe będą rezultaty gospodarcze, zwłaszcza w przypadku zdecydowanego spadku cen ropy" - piszą eksperci MFW.
Podkreślają oni, że w Rosji, której główna część dochodów budżetowych pochodzi z eksportu ropy i gazu, "utrzymuje się znaczna zależność wzrostu od sprzyjających warunków zewnętrznych".
Przewidują, że w ciągu najbliższych lat wzrost gospodarczy powinien się utrzymać na poziomie 7,25 proc. w 2004 r. i 6,5 proc. w 2005 r. Spadek między latami 2004 i 2005 interpretują przy tym jako rezultat przewidywanej przez nich obniżki cen ropy na światowych rynkach.
"Misja (MFW) popiera ograniczenie bardzo wysokich stawek składki socjalnej (z 36,5 do 26 proc.) i refinansowanie zlikwidowanych ulg, jednak te środki zabezpieczają jedynie potencjalny wzrost PKB i to tylko pod warunkiem jednoczesnego przeprowadzenia szerokich i przyspieszonych reform strukturalnych" - czytamy w dokumencie.
Eksperci MFW proponują Rosji gruntowną przebudowę surowcowej gospodarki, jej dywersyfikację i "stymulowanie inwestycji w sektorach niezwiązanych z surowcami". "Szczególnie ważny jest rozwój sektora małych i średnich przedsiębiorstw" - twierdzą.
Postulują przyspieszenie reformy administracyjnej, komunalnej, reformy sektora bankowego, monopoli surowcowych, krytykują rosyjskie władze za zarzucany im brak "kompleksowego planu reformy" państwowego koncernu Gazprom. Raport - coroczny dokument poświęcony rosyjskiej gospodarce - powstał po pobycie misji MFW w Moskwie w dniach 15-25 czerwca.
Agencja Interfax, która interpretuje jego ton jako negatywny, zauważa, że w ośmiostronicowym dokumencie opinie pozytywne zajmują jedynie pół strony. Większość z nich nosi do tego czysto ogólnikowy charakter.
jku/ ap/ mw/