Wzrost roli odgrywanej przez partie populistyczne w niektórych krajach, a także słaby globalny wzrost i starzenie się społeczeństw pogarszają perspektywy gospodarek państw CESEE, czyli środkowej, wschodniej i południowo-wschodniej Europy, pisze MFW w raporcie poświęconym regionowi.
Fundusz podtrzymuje prognozy z kwietnia przewidujące 3-4 proc. wzrost gospodarek CESEE w tym roku. Spodziewa się także kontynuacji recesji w Rosji i większości sąsiadujących z nią państw powstałych po rozpadzie ZSRR.
MFW uważa jednak, że prawdopodobnie rozpoczyna się okres zmiany tendencji. Wzrost gospodarek środkowej i wschodniej Europy zacznie maleć, a poprawi się koniunktura w Rosji i państwach poradzieckich. Częściowo przyczyna pogorszenia sytuacji w CESEE może okazać się stagnacja w eurolandzie, który jest największym partnerem handlowym większości państw regionu.
Eksperci Funduszu podkreślają, że w przypadku regionu CESEE wielkim znakiem zapytania jest to, czy będzie kontynuowana realizowana przez ostatnie 25 lat polityka konwergencji w kierunku zachodnich standardów życia i wolnego rynku. MFW zwraca uwagę, że rząd Polski krytycznie odnosi się do niektórych działań Unii Europejskiej od objęcia władzy w ubiegłym roku. Wbrew ekonomicznym argumentom, podobnie jak wcześniej rząd Węgier, opowiada się za obniżeniem wieku emerytalnego, zwiększeniu świadczeń na dzieci i obciążeniem banków kredytami hipotecznymi denominowanymi we frankach szwajcarskich.
Anna Ilyina, szefowa działu gospodarek wschodzących w MFW twierdzi, że region stoi w obliczu poważnego ryzyka spowolnienia. Wskazuje na Turcję jako kolejny kraj regionu, gdzie wzrosła niepewność polityczna.
- Jeśli wolniejsze tempo wzrostu stanie się nową normalnością wówczas przejście do poziomu dochodów rozwiniętych gospodarek Europy będzie znacznie, znacznie wolniejsze – powiedziała.