MG : do PHS może wejść więcej niż tylko pięć hut

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-11-29 00:00

Ministerstwo Gospodar- ki zamierza do czerwca 2002 roku zakończyć prywatyzację i tworzenie Polskich Hut Stali. Do grupy najtrudniej będzie włączyć HK i HTS.

Aktualny program i ustawa o restrukturyzacji hutnictwa zakładają powstanie stalowej grupy pod nazwą Polskie Huty Stali. Do podmiotu miałyby zostać wniesione aktywa hut Katowice, Sendzimira, Cedler, Florian oraz — w przyszłości — być może także Huta Częstochowa.

Resort gospodarki zapowiada jednak korektę tych planów.

— Już w grudniu powstanie koncern lub holding — decyzja co do formy nie jest jeszcze przesądzona — PHS, który pierwotnie będzie odgrywał rolę swego rodzaju towarzystwa finansowego. Wejdą do niego huty: Florian i Cedler, a także aktywa Huty Częstochowa, w której wierzyciele poparli postępowanie układowe. Trudno obecnie jest wnieść aktywa Huty Sendzimira ze względu na trwające postępowanie układowe, ale po zakończeniu tej ścieżki restrukturzyacji także podkrakowska spółkas trafi do grupy — mówi Andrzej Szarawarski, wiceminister gospodarki.

Nie jest również łatwe przyłączenie do Polskich Hut Stali, Huty Katowice. Gros wierzycieli spółki zabezpieczyło się bowiem wpisami na hipoteki i w tej sytuacji trudno dokonywać przeniesienia aktywów. W tym jednak pomoże Agencja Rozwoju Przemysłu, która wybrała bank PKO BP do współpracy przy emisji obligacji przeznaczonych na redukcję długów. Agencja ma wypuścić pięcioletnie papiery o wartości nominalnej 350 mln zł. Łącznie z kosztami finansowania da to kwotę 600 mln zł gwarantowaną w całości przez Skarb Państwa. Pozyskane tą drogą środki będą m.in. przeznaczone na spłatę kredytu konsorcjalnego HK (spółka w 1998 roku pożyczyła 400 mln zł).

Podobnie wygląda model całej prywatyzacji PHS.

Andrzej Szarawarski zakłada, że wierzyciele (na przykład PKP, energetyka czy ARP po wyemitowaniu stalowych obligacji) obejmą akcje stalowej grupy w zamian za redukcję zobowiązań. Później natomiast będą mogli odsprzedać je inwestorowi. W Hucie Częstochowa trwają nawet już rozmowy z wierzycielami, którzy mogliby objąć akcje firmy, zamieniając je w przyszłości na walory PHS.

W grudniu wyjaśni się również, co o rozszerzeniu PHS o Hutę Częstochowa sądzą inwestorzy. Dotychczasowe rozmowy odnosiły się wyłącznie do prywatyzacji HK, HTS, HF i HC. Andrzej Szarawarski nie obawia się braku akceptacji.

— Do prywatyzacji nie wystawimy bowiem czterech czy pięciu hut, ale PHS jako jednolity organizm — podkreśla wiceminister.

Zapewnia także, że to, jakie inwestycje będą realizowane, zależy przede wszystkim od inwestorów.

— Nasze huty mają bardzo nowoczesną część surowcową, ale znacznie słabiej rozwiniętą część przetwórczą. Na finansowanie inwestycji nie stać ani hut, ani państwa, któremu także trudno się angażować, by nie wejść w kolizję z międzynarodowym prawem dotyczącym pomocy publicznej. W tym przypadku wiele pomoże tworzona ustawa o wspieraniu inwestycji — podkreśla minister.