MG nie zgadza się na plany HCz

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2001-09-28 00:00

MG nie zgadza się na plany HCz

Resort gospodarki, który po uprawomocnieniu się ustawy o restrukturyzacji hutnictwa będzie decydować o losach stalowej branży, sceptycznie ocenia plany dokapitalizowania Huty Częstochowa. Ministerstwo nie zgadza się na obniżenie i równoczesne podwyższenie kapitału spółki, preferujące wybranych inwestorów i wierzycieli.

Huta Częstochowa przez wiele miesięcy czekała na dokapitalizowanie akcjami Skarbu Państwa wartości 35 mln zł. Firma potrzebuje środków na uregulowanie składek wobec ZUS. Resort skarbu walorów nie dał, a huta ma inwestorów, którzy gotowi są ją dokapitalizować. Otrzymała dwie oferty dotyczące zmian kapitałowych.

— Żadna procedura prywatyzacyjna nie została rozpoczęta. W 1998 roku zarząd został upoważniony do prowadzenia negocjacji i poszukiwania rozwiązań restrukturyzacyjnych. Trudno jednak mówić o rychłym wejściu inwestora — mówi Magda Nienałtowska z biura prasowego MSP.

Wiele jednak wskazuje na to, że już nie resort skarbu będzie opiniować oferty, lecz Ministerstwo Gospodarki, które po uprawomocnieniu się ustawy o restrukturyzacji hutnictwa ma decydować o losach hut. Niewykluczone, że sprawą huty zajmie się jeszcze obecna ekipa rządząca. Małgorzata Gryl, szefowa biura zarządu huty, nie ukrywa, że firmie zależy na czasie.

— Na 15 listopada mamy zaplanowane głosowanie wierzycieli nad postępowaniem układowym. Na decyzję wierzycieli duży wpływ będzie mieć to, czy huta zdobędzie środki na ZUS — dodaje Małgorzata Gryl.

By huta zdążyłą zarejestrować podwyższenie kapitału, a inwestor przed zebraniem wierzycieli objąć emisję, konieczna jest szybka decyzja rządu. A na to spółka raczej nie może liczyć.

Sceptyczna ocena

— Propozycje dotyczące obniżenia kapitału huty i równoczesnego podwyższenia jego wysokości nie wydają się wiarygodne. Skutek jest taki, że firmy obracające wierzytelnościami przejmują majątek firmy za bezcen. To rozwiązanie nie gwarantuje hucie rozwoju i ma niewiele wspólnego z programem restrukturyzacji branży — ocenia Edward Nowak, wiceminister gospodarki.

Zgodnie z programem restrukturyzacji, huta ma być ośrodkiem konsolidacyjnym producentów blach grubych, w przyszłości miałaby dołączyć do Polskich Hut Stali. Minister popiera natomiast konwersję jej zobowiązań na akcje — oczywiście pod warunkiem niefaworyzowania wierzycieli.

Błędne koło

Huta ma już w tej sprawie zawarte porozumienia. Marian Szparkowski, wiceprezes ds. technicznych huty, wielokrotnie podkreślał, że wierzyciele handlowi mogą wziąć za długi walory spółki warte 190 mln zł. Blisko drugie tyle banki mogą rozłożyć na raty, zagwarantować karencję i umorzenie odsetek. Pod warunkiem, że huta zapłaci ZUS. Tylko pytanie, skąd weźmie na to środki.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface