Jeśli planujesz wakacyjne zwiedzanie miast na rowerze, to najlepszym kierunkiem będzie Kopenhaga. Stolica Danii jest rowerowym rajem na ziemi. Ranking najprzyjaźniejszych miast dla rowerów opublikował magazyn „Wired”, a przygotowała go fir-ma konsultingowa Copenhagenize Design Company, która pomaga miastom i rządom tak planować zagospodarowanie przestrzenne, żeby rowerzyści czuli się w „miejskich dżunglach” jak najlepiej. „Inwestycja w infrastrukturę rowerową jest nowoczesnym i inteligentnym ruchem.

Wiele badań wskazuje na społeczne, ekonomiczne, środowiskowe i zdrowotne korzyści miejskiej jazdy na rowerze” — napisał Mikael Colville-Andersen na łamach „Wired”. Autorzy raportu podkreślają, że indeks rowerowych miast ewoluuje. Pierwsza edycja sprzed czterech lat klasyfikowała 80 miast, druga w 2013 r. obejmowała ich aż 150.
Tym razem ranking ma 122 pozycje, ale opublikowano tylko listę 20 najlepszych. Miasta oceniano w 13 kategoriach — kluczowy był poziom infrastruktury i kultury rowerowej. W pierwszych dwóch edycjach najlepszy był Amsterdam, w tym roku na czele znalazła się Kopenhaga.
Duńczycy otworzyli most rowerowy nad północną autostradą i dwa nowe mosty nad kanałem — słynny Cykelslangen, czyli „wąż rowerowy”, „wąż rowerowy”, jest wizytówką. Cztery nowe mosty czekają w kolejce do otwarcia, natomiast trasy miejskie są modernizowane.
Liczy się więc systematyczna praca, a nie akcyjność i chwilowa moda na dwa kółka. „Stolica Danii pozostaje imponująco konsekwentna w swoim inwestowaniu w rowery jako transport i stara się osiągnąć następny poziom w tej dziedzinie” — czytamy w uzasadnieniu.
Tym razem wzięto pod lupę — z kilkoma wyjątkami — miasta z populacją powyżej 600 tys. osób. W czołówce pojawiło się kilka nowych z różnych części świata. Do pierwszej „10”. wskoczył Strasburg, a w kolejnej znalazły się Lublana, Buenos Aires, Wiedeń i Minneapolis, największe miasto stanu Minnesota.
