Miasteczko walczy z czasem

GRA
opublikowano: 27-01-2009, 00:00

Huta Cynku Miasteczko Śląskie przetrwa tylko do czwartku — to najgorszy scenariusz. Chyba że dostanie pomoc. Ale nie za darmo.

Huta Cynku Miasteczko Śląskie przetrwa tylko do czwartku — to najgorszy scenariusz. Chyba że dostanie pomoc. Ale nie za darmo.

Huta Cynku Miasteczko Śląskie (HCM) przeżywa dramatyczne chwile. Walczy z widmem upadłości i presją czasu. A ma tylko kilka dni. Najczarniejszy scenariusz przewiduje, że bez zewnętrznej pomocy huta wytrzyma zaledwie do czwartku. Wersja optymistyczna daje jej z kolei dwa tygodnie.

— Bolączką Miasteczka Śląskiego jest brak płynności, a załamało ją wypowiedzenie umów kredytowych prze dwa banki: Deutsche Bank i BOŚ. Teraz huta potrzebuje pilnie około 30 mln zł na kapitał obrotowy, co pozwoliłoby jej normalnie kontynuować produkcję — mówi Grzegorz Ziora, członek rady nadzorczej HCM.

Pomoc oferują dwie państwowe firmy: Zakłady Górniczo-Hutnicze Bolesław i Towarzystwo Finansowe Silesia. Ta pierwsza mogłaby wesprzeć produkcję, a druga — wynegocjować z bankami przejęcie wierzytelności HCM. Ale pomoc będzie obwarowana warunkami, i to ostrymi.

— Warunkiem koniecznym jest przedstawienie przez zarząd HCM radykalnego programu cięcia kosztów i realnego scenariusza odzyskania rentowności. Dajemy na to kilka dni — mówi Bogusław Ochab, prezes ZGH Bolesław.

Wtóruje mu Wojciech Bańkowski, prezes TF Silesia.

— Huta musi przede wszystkim obciąć zatrudnienie — twierdzi prezes Silesii.

Co ciekawe, ich żądania znajdują zrozumienie również wśród pracowników.

— Mamy plan optymalizacyjny, który obejmuje również m.in. zwolnienia pracowników. Chcemy współpracować z zarządem — deklaruje Krzysztof Kurko, szef Związku Zawodowego Pracowników HCM.

Huta zatrudnia dziś ponad 1000 osób, a zeszły rok był dla niej trudny. Zamknęła go z 30 mln zł straty netto, podczas gdy w 2007 r. miała 16,2 mln zł zysku. W zawieszeniu jest plan związany z jej prywatyzacją. Wcześniej rozważane było m.in. połączenie huty cynku z ZGH Bolesław, a następnie prywatyzacja obu firm.

— Zawieszamy te plany do czasu wyjaśnienia sytuacji w hucie — mówi Bogusław Ochab.

Innym rozwiązaniem miała być sprzedać HCM inwestorowi, a wśród zainteresowanych wymieniało się m.in. Impexmetal.

— Po pierwsze, obecny kryzys zmienia nasz sposób patrzenia na branżę cynkową, a po drugie — czekamy na ruch ze strony skarbu państwa — mówi Jan Ziaja, zarządzający spółkami cynkowo-ołowiowymi w grupie Impexmetalu.

30

mln zł Taką stratę netto, według nieoficjalnych źródeł, zanotowała w zeszłym roku Huta Cynku Miasteczko Śląskie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu